Wiek: 115 Dołączył: 24 Sty 2009 Posty: 862 Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-03-17, 23:17
Wiesz Fred,
czytałem ten wiersz powoli, wsłuchiwałem się w ten skrzyp zawiasów, zgrzyt klucza w zamku i...
I widziałem oczyma wyobraźni tę heterę - teściową.
Powaliłeś mnie puentą.
Fred napisał/a:
bo potrzebuje szafa stolarza
i potrzebuje zięcia teściowa.
Tylko zastanawiam się czy aby na pewno również zięć potrzebuje teściowej?
Ja, gdybym miał się na stare lata ożenić to tylko z sierotą!
Pozdrówka
_________________ (...) Czy czerwone
słońce
zachodu rzeczywiście
końcem
jest świata - promieniście
od lat
ginące co wieczoru?