PS. Zastanawiam się jeszcze nad trzecim wersem. Miniaturka jest dosyć świeża i cały czas męczy mnie ten wers (wykreślają z listy użytecznych wersów, wykreślają z listy wersów użytecznych, czy w ogóle inaczej to ugryźć)
układam się słowom w głowie
a one cedząc mnie przez zęby
wykreślają z listy użytecznych wersów
układam się słowom w głowie
a one cedząc mnie przez zęby
skreślają mnie z rejestru znaczących serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
oo "mnie" miało być tylko jedno układam się słowom w głowie
a one cedząc przez zęby
skreślają mnie z rejestru znaczących
to był wers przyspieszony serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
układam się słowom w głowie
a one cedząc mnie przez zęby
wykreślają z listy użytecznych wersów
a moze by tak?
układam się z słowami w głowie
a one cedząc mnie przez zęby
wykreślają z listy użytecznych wersów
Dzięki za komentarz Dałeś ciekawy pomysł, ale efekt staje się całkiem odmienny od zamierzanego przeze mnie. Naturalną rzeczą jest, że słowa układają się nam w głowie, a kiedy piszemy wiersz jeden wers zapiszemy, inny wywalimy. A tutaj jest odwrotnie - my układamy się słowom w głowie i to słowa wybierają sobie nas do wierszy. Układanie się z słowami zmienia sens tej miniaturki