zamykanie przestrzeni
(z dedykacją dla Ryszarda S.)
lecimy na skrzydłach
bez przysłowia
otwieramy zimne kuchnie
puste krzesła zagradzają drogę
szklanka z kilkudniową herbatą
jeszcze paruje
druga kostka cukru
zawieszona w dłoni powietrza
echo plącze się po ścianach
do samego nieba
Odsuń włoski z czoła
Chyba masz gorączkę
A mówiłam weź szalik
cieplejszy
Wstań dzień będzie
dłuższy
spóźnione skrzydła
oparte o okno
przecież miała zakwitnąć
spokojem kolejna wiosna
pergamin czasu przewijamy
w drugą stronę
szukamy jasnych znaków
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E