Elżbieta
E.M.B.A.
Wiek: 27 Dołączyła: 21 Sty 2008 Posty: 18479
Wysłany: 2009-04-06, 06:15 elixir vitae
elixir vitae
to nic że życie uczy mnie
że wszystko tak niełatwe
perpetualnie staram się
optymistycznie patrzeć
zamieniać to co kolor ma
skojarzeń z nocą płaczem
na odcień inny choćby w snach
mozaiką skrytych znaczeń
nad ranem budzi często lęk
i trzyma w złym uścisku
długie godziny aż po dźwięk
wstających drzew o brzasku
przychodzą wtedy wspomnień zjawy
siadają w pustych kątach
parzą herbatę kubek kawy
przyszłość z przeszłością plączą
gdy pytam kiedy dotrę w kraj
bez uczuć bólu zakamarki
śmiechem milczeniem dają znak
wszystkowiedzące Parki
Nona wciąż snuje niewidoczną nić
przędzie przypadki zdarzenia
wiąże dziurawą losu sieć
z nieznanym zakończeniem
czasem pojawia się Decima
by sprawdzić wątek połączenia
uważnym okiem czy wytrzyma
splot pod ciężarem przeznaczenia
zamykam oczy tonę w sen
wypraszam siostry nie czekając
na trzecią której imię znam
lecz nie chcę z nią spotkania
jeszcze nie dzisiaj Siostro Trzecia
schowaj czerń sukni i nożyce
ja upnę skrzydła by polecieć
w codzienność słońca i księżyca
wiem czasem trudno lecz spróbuję
zostawić przepis kilka słów:
nogi na ziemi głowa w chmurach
elixir jawy z domieszką snów
© Elżbieta
trzeciego dnia kwietnia 2009 roku
_________________przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E