Wysłany: 2009-04-06, 17:46 śnieg i samotność słońca
zdjęcie zrobione rano o 8:01:48, przed śniadaniem
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
...jakaś czapeczka by się biedaczkowi przydała............Świetne !
_________________ kto piórem walczy temu chwała
niech niepokorne wiersze pisze
dla mnie poezja to nieśmiałość
anioła który odszedł w ciszę - Grzegorz Szafoni
świetne zdjęcie i .. tylko chciało by się nachuchać na kwiatuszek aby nie zmarzł
Leszku dziękuję słonecznie.
Kilka godzin później śnieg stopniał i żonkil podniósł się wyżej.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Ojojoj ta śniegowa pierzynka jest chyba za zimna dla biedaka
Li ja też tak myślałam, ale chyba nie.
Gdy pierzynka stopniała, wyglądał na zadowolonego.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Bidulek ten żonkilek. Po co to białe napadało? Był mróz, czy tylko to białe?
El głównie to białe i dość szybko się było zamieniło w płyn.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
...jakaś czapeczka by się biedaczkowi przydała............Świetne !
Irenko żonkil w czapeczce też ślicznie dziękuję.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E