wiem El; ale czasami trudno mi niektóre wersy poprawić - jak tu, bo kiedy ułożył mi się w głowie właśnie ten fragment, wiedziałem, że poprawnie to poskładane nie jest, ale tak oddawał to, co chciałem... i płynął mi, kiedy go wypowiadałem, że zostawiłem...
z poprawianiem tej miniatury jest tak, jakbym przez kilka lat wstawał o 7 rano i nagle musiał wstawać dwie godziny później - niełatwe, bo z przyzwyczajenia i tak będę budził się ok. 7
wiem, że masz rację... postaram się jakoś to poprawić
Żeby było bardziej ułożone, wystarczyłoby przesunąć wersy:
Cytat:
przez chwilę umierałem
już wiem jak to jest
gdy wszystko dokoła się zatrzymuje
i się w sobie dla ciebie rozpada
na części pierwsze
Wtedy wypowiadałbyś go tak samo, a na "papierze" ten zakręcony fragment
byłby bardziej czytelny tzn. łatwiej byłoby skojarzyć te związki między wyrazami
i odczytać bez zacinania się na tym fragmencie.
Ale nie chcę być natrętna, to tylko mała sugestia.
Lubię takie pseudostrumieniowe miniatury i nie tylko miniatury,
a wszelkie nieuczesane wiersze.
Marcinie jeśli to, co powyżej, to ostateczny zapis - nic nie zmieniaj, jest perfekt - moim nieskromnym zdaniem.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E