Wysłany: 2009-06-30, 21:42 Mówisz, że jestem spóźniona
Mówisz, że jestem spóźniona
Tak, to zobaczysz. Nieważne czy o zmroku,
czy w pełni południa. Wejdę niedzisiejsza
i poproszę o herbatę ( tę zieloną ).
Jeszcze pamiętam, że cukier szkodzi listkom.
Wbrew odległości i krążeniu po cieniach
jak lato w czerwcu zjawię się nagle, by znów
w oczach, dłoniach, i cichym być może kiedyś,
oszukać zegar posiwiały od czekania.
Kiedyś to taki bezpieczny wyraz.
23.06.09
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty