Li fajnie
i myślisz, że nikt nie pozna się na temacie?
Pointylizm do n-tej potęgi! I gama optymistyczna.
Tylk nie wiem, co to "kilk"? serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Wiek: 116 Dołączył: 24 Sty 2009 Posty: 862 Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-07-24, 21:53
Elżbieta napisał/a:
Pointylizm do n-tej potęgi!
amandalea napisał/a:
Pointyzm jak pointyzm
Zdecydujcie się dziewczyny o czym mamy rozmawiać.
Optuję za wersją pierwszą!
A teraz ad rem!
Skorom nadwornym krytykiem ogłoszony został, postanowiłem z uporem godnym lepszej sprawy za swoje obowiązki się zabrać.
Poszłaś Amandaleo na pierwszy ogień.
Jak przetrzymam krytykę dyrekcji to już nic mnie nie ruszy
Zacznę od tytułu.
Myślę, że Tycjan ucieszyłby się, gdyby miał komputer. Mógłby sobie swoje obrazy potraktować filtrami i już byłby Rubensem
Chyba niewiele jednak wspólnego owa dama z obrazka (boć osoba to, zda się płci żeńskiej) ma z tycjanowskimi postaciami wspólnego.
Co do techniki - tu, wybacz, też nie zabłysnęłaś.
Witraż to filtr, jakim bawią się dzieci raczkujące w graficznym przedszkolu. Może mieć inną nazwę, zależnie od programu graficznego, z którego pochodzi.
Nie piszę tego po to, żeby Cię zniechęcić. Wręcz przeciwnie! Masz pomysły i powinnaś nad nimi pracować. Może tylko zbyt często sięgasz po autoportret. To zaczyna wiać narcyzmem a przecież o pointyliźmie miała być mowa
Dla porównania załączam obrazek - zwyczajne zdjęcie potraktowane jednym tylko filtrem.
Powstał w ciągu niespełna minuty.
Dla jasności - to wprawka warsztatowa. Nie jestem jej autorem ale dostałem do wykorzystania w celach poglądowych. To przykład pointylizmu w grafice komputerowej.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
_________________ (...) Czy czerwone
słońce
zachodu rzeczywiście
końcem
jest świata - promieniście
od lat
ginące co wieczoru?
SB, dyskusji raczej nie beee... ponieważ autorka na urlopie beznetowym.
Co do terminologii, to pewnie się przejęzyczyła, a skrócona wersja nazwy techniki na tym samym rdzeniu się opiera.
Tycjan, według mnie został wybrany przez Li z jakiegoś powodu. Nie wiem z jakiego, ale poczekam na wyjaśnienie.
Autoportretem i ja czasem się posługuję. Jest to łatwy sposób, nie trzeba szukać modeli, nie trzeba się martwić o zapożyczenia, itp.
To moje "wtrącenie" groszy do tematu. serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Skaranie akurat wybrałeś grafikę, którą uważam za najsłabszą...możesz spytać czemu mimo to ją dałam , a dlatego
Nie dyskutuję więc nad nią, bo i nie ma o czym
Dzięki za zaglądnięcie
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza