POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » chyba że zdarzy się cud
chyba że zdarzy się cud
Autor Wiadomość
ovoc_ziemii 
z pudełka zapałek


Wiek: 38
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 724
Wysłany: 2009-07-15, 14:54   chyba że zdarzy się cud

Poczuł zapach jej włosów, kiedy stanęła tuż obok w zatłoczonym autobusie. Na następnym przystanku wybiegli na słoneczny chodnik, zdawała się go nie zauważać. Zawahał się przez chwilę, w końcu minęły długie lata, odkąd widzieli się ostatni raz.
- Anulko, Aniu – powiedział chwytając ją za ramię.
Dziewczyna odwróciła się i zmarszczyła brwi. Moment niepewności trwał w nieskończoność. Wpatrywała się w znajomą twarz, mając świadomość, że widzieli się pierwszy raz w życiu. Wydawał się dziwnie bliski, ale nie potrafiła sobie przypomnieć kim był.
- Nie powinienem, prawda? – Ton jego głosu czule podrażnił muszlę jej ucha. Przez chwilę uwierzył, że jest jakaś szansa... że zostało coś, co można chwycić i ukryć w dłoniach jak kosmyk w medaliku.

zanim niewypowiedziane
słowa zasklepią się
w kamień i ugrzęzną w ziemi
otwórz usta mów


- Czuję się tak, jakbym kiedyś cię znała, ale nie mogę sobie przypomnieć... Nie mogę sobie przypomnieć, kim jesteś – szepnęła, przełykając ze śliną pestkę niepokoju. Wyizolowani w kapsule przystankowej wiaty, gdzie paradoksalnie wszystko wokół stało się jakby prostsze i wystarczyłoby jedynie nigdy więcej nie puszczać jej dłoni, czekali aż coś przerwie ciszę.
- Nie pamiętasz jednak... może nie każdy sen... dziś gram koncert w Migawce, przyjdziesz?
- Muszę lecieć. - Spojrzała znacząco na drugą stronę ulicy. – Może wpadnę.
Zbiegł jeszcze razem z nią po schodach podziemnego przejścia. Później tylko stał i patrzył, jak jej sylwetka robi się coraz mniejsza, aż w końcu przezroczysta i znika całkiem. Oparł się o chłodny mur. Znów pozwolił jej odejść.

bo kiedy on rozdziera sekundę na pół
twarze zastygają w bezruchu
coraz mniej i mniej w nich wyrazu
aż znika utrwalone spojrzenie
i rozchylone wargi pełne
dźwięków coraz więcej i więcej
robaków


Kiedy wybiegła z tunelu, poczuła ból w klatce piersiowej. To płuca, które pierwszy raz się rozprężyły. Ktoś przeciął pępowinę. Krzyk - zdrowy noworodek, dziesięć w skali Apgar.

a ty obudzisz się w nocy
przytłumiony szeptem
który wnika trochę za głęboko
zatyka i osiada na skurczonej
krtani i już nic nie powiesz


- Miligram adrenaliny, szybko! – krzyknął ratownik.
Drugi chwycił za łyżki.
– Proszę się odsunąć i zabrać źródło tlenu. Uwaga!!! Analiza, uwaga będzie defibrylacja, proszę się odsunąć.
- Nie, czekajcie! Mamy go, rozładuj łyżki. Uporządkowany, jest tętno. Powiedzcie żonie, że chłop wrócił, tylko szybko. Pakujemy i jedziemy na Bielany. Tam najbliżej.
- To jego siostra, żona rodzi na Karowej. Powiedziała, że później powiadomi żonę. Uraz wielonarządowy, ma marne szanse. Chyba że zdarzy się cud.

bo kiedy on rozdziera sekundę na pół
okazuje się że jest coś trwalszego
od spiżu co jest w stanie cię złamać
i przygiąć ciężarem do chodnika
 
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2009-07-24, 18:10   

Brakuje mi spójności pomiędzy częściami - może po prostu rozdzielić gwiazdką.

Przemyśl jeszcze raz interpunkcję.

Pozdrawiam
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » chyba że zdarzy się cud


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo