_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
przyznam się, że po lekturze Twojego opowiadania
czekałam na tę fotkę
foto robione przez (zakurzoną) szybę w oknie garażu, dlatego niezbyt wyraźne.
Dafne napisał/a:
dzielna kobieto
prawda? serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
brrrr.... nie lubię !
a w Łośnie też są - ale bardziej pokojowe - zaskrońce i miedzianki - żmij jeszcze nie widziałem u siebie...
Również nie lubię. Ale kiedyś głaskałam węża ... Musiałam, żeby pokazać mojemu, wtedy kilkuletniemu synkowi, że się niczego nie boję i żeby i on pogłaskał.
Działo się to na schodach pewnego muzeum natury, na których siedziała cała grupka małolatów z nauczycielem. On właśnie trzymał tego węża, udowadniając maluchom, że węże tylko wyglądają groźnie - przynajmniej niektóre - ale ogólnie są przyjazne. Pamiętam, że zanim dotknęłam żółtej serpentyny, oczekiwałam czegoś oślizłego i zimnego. Okazało się, że był suchy i wcale nie taki zimny.
Kuzyn Steva jednak był zupełnie inny, jak widać na obrazku.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
No dobra... A mnie wciąż gnębi to - jak wygląda taka łapka na one węże?
El i mnie również. Ponieważ zawartość pudełka i dla mnie do tej pory jest tajemnicą, jako że mój mąż pułapkę sam założył gdzieś w lesie. Jak tylko wyśledzę gdzie, to ewidencyjne foto pokażę serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
a po co w lesie skoro takowąż prawie na salonach????
Marku, Ewidencja przyjdzie za trochę, ponieważ ubiegł ją deszcz
Założenie było takie: takowąż ma swoje drogi a poza tym nie wiadomo, czy jest pojedynczy
Ponadto, dom został otoczony ochronną "fosą" z naftaliny, która ponoć odstrasza, następnie okadzony czymś przez specjalistę od kadzenia, więc jest szansa, że takowąż przepełzł (← cudo słowo!) gdzie indziej.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
To musi byc dziwne ustrojstwo , no bo wąż musi chcieć tam wleźć. Co stanowi motywację takowąż?
El i tu właśnie tkwi zagadka pułapki, która mnie również frapuje, lecz zatrudnię Googla, bo od czegóż mamy takowyż? serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E