Raz drzemała w trzcinach szanta,
nad Selmentem, koło Szelig.
Nagle zagrał wiatr na wantach:
- Wstawaj szanto z trzcin pościeli! -.
Niech twe dźwięki niesie woda,
niech twe echo brzegi pieści,
dzisiaj gitar nam nie szkoda,
boś ty nasza pieśń nad pieśni.
Ptakom daj wysokie loty,
a żeglarzom dobre zdrówko,
ciepłym wiatrem śpiewaj o tym
kormoranom i żaglówkom.
Chociaż czasem łajbę starą
bury szkwał zapędzi w chaszcze,
nam z piosenką i gitarą
zawsze milej, raźniej zawsze.
Los twój szanto przesądzony,
my już tę historię znamy:
choćbyś poszła w obce strony
wrócisz, tak jak my wracamy
do tych brzegów porośniętych
senną trzciną, wonnym zielem,
gdzie wciąż mieszka spokój święty.
Hej! Nad Selment, przyjaciele!
********************************
/Szeligi k/Ełku lipiec 2003/
_________________
GODZIEN
dawno tak nie wyglądałem
jak ta szyba po ulewie
podchodzę do okna
godzien aby pozostać
Raz drzemała w trzcinach szanta,
...
- Wstawaj szanto z trzcin pościeli! -.
...
bury szkwał zapędzi w chaszcze,
Ajs-ie tyle pięknych zlepków fonetycznych, jakże trudnych do wypowiedzenia, lecz do wyśpiewania, szczególnie pod żaglami (niekoniecznie Zawiszy ) - łatwych.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Marzenko, jam człowiek skromny, nie ma we mnie zakus tego kalibru, tym bardziej, że nie dane mi było poznać rzeczonych osobiście .
Dziękuję Ci serdecznie. Pozdrawiam słonecznie .
********************************************
Elżbieta napisał/a:
tyle pięknych zlepków fonetycznych, jakże trudnych do wypowiedzenia, lecz do wyśpiewania, szczególnie pod żaglami (niekoniecznie Zawiszy ) - łatwych.
Witaj Elu . Zapewniam, że nie celowo te łamańce. Tak jakoś poleciało szeleszcząco, trzeszcząco po moim pierwszym i jedynym żeglowaniu . Po piwku (oczywiście na stałym lądzie!) język na pewno poradziłby sobie z karkołomnościami .
Dzięki piękne. Pozdrawiam .
*****************************
nuta niepokorna napisał/a:
czy posiada już melodię ??
Bo się mi pogłowie zatłukła jakaś i nie wiem czy zresetować namolną czy zapisać w dyktafon nim pokręci mi się wszystko ...
Spokojnie, Nutko. Dzieło przez sześć lat czekało na Ciebie . Możesz śmiało melodią ukrasić .
Powodzenia. Serdeczności .
***************************
Witaj na pokładzie, Pawle . Z Tobą choćby w żagle dmuchać . Ahoj .
_________________
GODZIEN
dawno tak nie wyglądałem
jak ta szyba po ulewie
podchodzę do okna
godzien aby pozostać
no to porywam ..... ale pod warunkiem że na wiosennym będziesz inaugurację onej osobiście odbierał ...
Do wiosny jeszcze kawał wieczności . Nie chciałbym deklarować bez tzw. pokrycia . Póki co, Nutko, nutka do nutki . Może kiedyś przyżegluję . Najlepszości .
_________________
GODZIEN
dawno tak nie wyglądałem
jak ta szyba po ulewie
podchodzę do okna
godzien aby pozostać