Przyjdź do mnie dzisiaj powoli i z ciszą,
nim wszystkie gwiazdy zgasną i znikną,
spójrz w moje oczy, zamglone tęsknotą,
i pomyśl, jak bardzo usychają nocą.
Przyjdz do mnie dzisiaj niewinny i zwycięzki,
jak wojownik odważny i nieprzeciętnie męski.
Spoglądnij na mą skórę, które zbladła,
bo nie dotykała ciebie już od tak dawna.
Przyjdź do mnie dzisiaj z miłością w ręku,
z przepłnioną duszą, czułością w sercu,
i ujrzyj mnie jakby pierwszy raz,
bo gdy jesteśmy razem, zatrzymuję się czas.
Gdyby nie literówki i komentarz odautorski
to byłoby prawie cacy, nieporadnie, ale szczerze
serdeczności Elżbieta
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E