Wysłany: 2009-10-22, 22:05 mój Markowy Anioł z Łośna
Markowy Anioł z Łośna do mnie przyleciał
wędrówki zaczął po kuchennym stole...
na chwilkę pod chmurką stanął
później do różu się przytulił
w błękity wszedł i fiolety
nie zapominając o zieleni
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Na ostatniej fotce "aureola" jest ok a skrzydło winno być nieco niżej (o,5 cm)- chyba, że to taki skrót zdjęciowy z powodu umieszczenia Anioła w poziomie (?)
sznureczek bardzo elegancki
ależ się cieszę , że dofrunął do JanElli !!!!!
Na ostatniej fotce "aureola" jest ok a skrzydło winno być nieco niżej (o,5 cm)- chyba, że to taki skrót zdjęciowy z powodu umieszczenia Anioła w poziomie (?)
sznureczek bardzo elegancki
ależ się cieszę , że dofrunął do JanElli !!!!!
Marku bo on, ten Anioł wędrował, szukał miejsca i stąd "niedokładności". Dzień był pochmurny, deszczowy, więc i kolory stołu były inne niż w słońcu, dlatego Markowy Anioł z Łośna nie wiedział, gdzie mu będzie najlepiej.
Ja także się cieszę, że doleciał.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E