Evuś wróci, wróci, obowiązki ma różniste, ale na chwilkę w krainie czarów pobyć jest potrzebne, czasem ... czasem częściej.
zrób mi taka krainę, bo ta w której tkwię, zbrzydła mi od prozy codziennej. mogę być w listkach, paprotkach, na pajęczynie, czubku drzewa, aby nie nogami na ziemi
Evuś się zrobi,
niech tylko ten deszcz przestanie padać, osuszy się moja okolica, wyobraźnia. Bo teraz to jedynie marzę o słońcu, jakiejś Tampa Bay, albo Cancun, ewentualnie Las Vegas.
Deszczowy las ...
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E