bardzo, bardzo przepraszam, ale się nie mogłam oprzeć
wiesz, to tak na skrót...
On to sobie leżał (bez serca - bo ono sobie w słoiku do Polski miało i pojechało) w trumnie, na katafalku w kościele św. Magdaleny w Paryżu. Orkiestra i chór z solistami wykonywali Requiem W.A.Mozarta a anielski duch Fryderyka zakrążał sobie pod sklepieniem w zasłuchaniu.
Tak było. Sam widziałem i słyszałem.
bardzo, bardzo przepraszam, ale się nie mogłam oprzeć
wiesz, to tak na skrót...
On to sobie leżał (bez serca - bo ono sobie w słoiku do Polski miało i pojechało) w trumnie, na katafalku w kościele św. Magdaleny w Paryżu. Orkiestra i chór z solistami wykonywali Requiem W.A.Mozarta a anielski duch Fryderyka zakrążał sobie pod sklepieniem w zasłuchaniu.
Tak było. Sam widziałem i słyszałem.
więc, ja to właśnie tak zobaczyłam, w tej mojej wyobraźni, a tego jego - anielskiego zresztą - ducha widziałam w trumnie latającej, takiej bez żadnych motorków, wiesz cicha, spokojna wersja, do żaglówki podobna.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
wiesz cicha, spokojna wersja, do żaglówki podobna.
i takie anielskie , chrubinowe skrzydełka z boków
noooo, i całość w sepii jak u mistrza Leonardo z dodatkiem śnieżnej bieli
cudeńko po prostu, cudeńko serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E