|
Jarzębina /najpierwsiejszy sprzed II wojny światowej :)/ |
| Autor |
Wiadomość |
eva_14
Wiek: 105 Dołączyła: 28 Lis 2007 Posty: 8981 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2009-11-08, 11:05 Jarzębina /najpierwsiejszy sprzed II wojny światowej :)/
|
|
|
JARZĘBINA
to była dopiero Częstochowa
a gdy lato już przeminie
schowam głowę w jarzębinie
koralami się oplączę
z jarzębiną łapiąc słońce
skryję się w czerwonych kulkach
i zakukam jak kukułka
może kosa poudaję
może ruszę w ciepłe kraje
może zacznę liczyć liście
gdy o brzasku będzie mgliście
może włożę dziadka frak
nie wierzycie zrobię tak
czerwień drzewka mi użyczy
pęk korali to się liczy
wystrojona jak kokota
skradnę słońcu trochę złota
wszyscy będą podziwiali
i z otwarta gębą stali
może wezwie ktoś lekarza
taki widok, się nie zdarza
co mi może pomóc lekarz
jak przede mną czas ucieka
i mnie woła stary kruk
trzy dzięcioły puk puk puk
jak wam wcześniej powiedziałam
dziadka frak już odkopałam
teraz tylko go wyczyszczę
i na drzewa i na liście
i dopiero zejdę zimą
kiedy wszystkie pluchy miną
jak korale mi ściemnieją
gdy złe wiatry już nie wieją
pan mi mówi konowale
że to częste w mym przedziale
to się jakoś da wyleczyć
lecz ja nie chce nic z tych rzeczy
co mi z tego że wyleczę
gdy fantazja mi uciecze
pan się lepiej zajmie sobą
całkiem dobrze z moją głową
może da się pan namówić
by wraz ze mną rozum zgubić
a obiecam jak tu stoję
rzuci pan lekarskie znoje
i wystarczy jeden raz
by zatrzymał nam się czas
a jak będzie pan w czerwieni
wszystko wokół się odmieni
wiem rozumiem pan się dziwi
ludzie zwykle są fałszywi
po co wchodzić jak nie trzeba
Z jarzębiny nie ma chleba
perła z kropli też nie kusi
wszak pan tu zarabiać musi
tych korali się nie sprzeda
ot! z wariatką sama bieda
to ja pędzę w jarzębinę
ale wrócę za godzinę
i przyniosę panu kiść
pora na mnie muszę iść |
_________________
Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.
Vicente Aleixandre |
|
|
|
|
 |
pasikonik
niepijący alkoholik
Wiek: 57 Dołączył: 17 Wrz 2009 Posty: 5540 Skąd: Wetlina
|
Wysłany: 2009-11-08, 11:20
|
|
|
co mi może pomóc lekarz
jak przede mną czas ucieka
i mnie woła stary kruk
trzy dzięcioły puk puk puk
jak wam wcześniej powiedziałam
dziadka frak już odkopałam
teraz tylko go wyczyszczę
i na drzewa i na liście
i dopiero zejdę zimą
kiedy wszystkie pluchy miną
jak korale mi ściemnieją
gdy złe wiatry już nie wieją
pan mi mówi konowale
że to częste w mym przedziale
to się jakoś da wyleczyć
lecz ja nie chce nic z tych rzeczy
co mi z tego że wyleczę
gdy fantazja mi uciecze
pan się lepiej zajmie sobą
całkiem dobrze z moją głową
może da się pan namówić
by wraz ze mną rozum zgubić
a obiecam jak tu stoję
rzuci pan lekarskie znoje
i wystarczy jeden raz
by zatrzymał nam się czas
a jak będzie pan w czerwieni
wszystko wokół się odmieni
wiem rozumiem pan się dziwi
ludzie zwykle są fałszywi
po co wchodzić jak nie trzeba
Z jarzębiny nie ma chleba
perła z kropli też nie kusi
wszak pan tu zarabiać musi
tych korali się nie sprzeda
ot! z wariatką sama bieda
to ja pędzę w jarzębinę
ale wrócę za godzinę
i przyniosę panu kiść
pora na mnie muszę iść
I cóż z Ciebie wyrosło Już wtedy do pana pisałaś
Czym skorupka za młodu |
_________________ Subskrybuj kanał youtube: https://www.youtube.com/c...CkmHWN5dQv4L9cg |
|
|
|
|
 |
|
|