Wybacz Agato, ale chyba mimowolnie wkradła się w pierwszą strofę transakcentacja, czyli przeniesienie akcentu na ostatnią sylabę. Zabieg ten jest typowy dla wierszy satyrycznych, a tutaj chyba nie o to chodziło. Wydaje mi się, że warto w ogóle zrezygnować z mimowolnego rymu dla dobra ładnie ujętej treści.
Niestety nie, zbyt dźwięczne "a" w wyrazie dwusylabowym dostosowuje się akcentem do "a" wyrazu jednosylabowego. Musiałabyś zmienić albo na wyraz dwusylabowy w pierwszym wersie, albo zmienić samogłoskę w wyrazie dwusylabowym w końcówce drugiego wersu.
PS w obu wersjach mamy podwójną transakcentację wymuszoną mocnobrzmiącym sza, która w obu wyrazach przenosi akcent na końcówki wyrazów: nadeszła zima.
cicho sza
zima nadchodzi
zasypia w ramionach puchu
nie budź, bo wichrem zawieje
i ucieknie z roztopem
do morza
- jeśli można zaproponować zmianę czasu – i jednoczenie problem rymów chyba będzie rozwiązany.
A sam wiersz – interesujący, PL w nim nas straszy: nie budź, bo wichrem zawieje... Mnie przekonał