Szkoda,że dopiero dzisiaj czytam ten post, ale nie było mnie w domu od dłuższego czasu.
Mam nadzieję, że posłucham wierszy w Twoim wykonaniu... kiedyś, a może już niedługo.
Buziaki i gratulacje, no i ładnie się uśmiecham do autora - może da mi jeden egzemplarz z autografem...?
Szkoda,że dopiero dzisiaj czytam ten post, ale nie było mnie w domu od dłuższego czasu.
Mam nadzieję, że posłucham wierszy w Twoim wykonaniu... kiedyś, a może już niedługo.
Buziaki i gratulacje, no i ładnie się uśmiecham do autora - może da mi jeden egzemplarz z autografem...?
Jakżeby inaczej - mnie też ofiarowałaś swój. Pamiętam i trzymam specjalnie dla Ciebie, dla ciebie, dla Ciebie...
Szkoda tylko że jestem w takim wieku , iż on mnie już tak nie zagrzewa jak ludzi młodych
Fakt Kamilu o francuskim nazwisku. Fakt!
Ostatnio dosięgnął mnie spory zaszczyt - ale nie cieszy. Wszystko jest za późno!Nie na teraz!
Gratuluje Marku - wiem o co chodzi
z upływem lat pewne zaszczyty które w młodości by mnie zagrzewały teraz stają się "szarym przyjęciem" - takim snem z konieczności biologicznej bo jutro i tak wstać muszę i od 2giej w nocy z otwartymi oczami będę oczekiwał przyzwoitej pory wstania z łoża (by nie budzić współmieszkańców)
Ostatnio dosięgnął mnie spory zaszczyt - ale nie cieszy. Wszystko jest za późno!Nie na teraz!
do wszystkiego się dojrzewa ... a zaszczyty nie są tylko dla młodych ciałem ... bardziej dla młodych duchem - a to już od usposobienia zależy
Indianeczko - za ikslat zobaczysz że młodość ciała i ducha jak dwie proste nierównoległe nieubłagalnie zbliżają się do siebie a kiedy nastąpi przecięcie...
Ja to jak zawsze na szarym końcu
- Moje szczere gratulacje i cieszę się kolego magistrze,
Gratuluję i cio tam, bo nam tylko tyle zostało
- mała rzecz, a cieszy
że "chciało się chcieć" - ode mnie tyż daleko,
ale za pobyt na ranczo - Żal