POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » ROZMOWY PORANNE POZORNIE ZALEŻNE
ROZMOWY PORANNE POZORNIE ZALEŻNE
Autor Wiadomość
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2011-02-03, 19:56   

Marcin napisał/a:
A więc poczekam cierpliwie na kolejne części...

Witaj Marcinie! Miło, że zajrzałeś! :)
A kolejne części póki co to w głowie się układają...
 
 
iw 

Dołączyła: 15 Gru 2010
Posty: 123
Skąd: Bielany
Wysłany: 2011-02-03, 20:30   

ja leczyłam swoje poranienia i w kościele i u psychologa, nie udało się, chyba już do końca życia, tak zostanie.
 
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2011-02-03, 22:55   

iw napisał/a:
ja leczyłam swoje poranienia i w kościele i u psychologa, nie udało się, chyba już do końca życia, tak zostanie


Są i inne sposoby! :)
To zależy od czego one, te poranienia.
A jak już sama wiesz ani kościół ani psycholog nie pomogą. Ani bliscy, ani przyjaciele...
W nas samych jest ta siła, która leczy. Trzeba tylko do niej znaleźć klucz, sposób otwarcia się na siebie. Pierwszym krokiem jest samotność. Bycie samemu ze sobą. Rozmowa ze sobą, pisanie dla siebie, BYCIE dla siebie! Powiedzenie sobie JA - najpierw, dopiero później inni. Przykazanie - kochaj bliźniego swego jak siebie samego pokazuje nam właśnie tę drogę. Jeśli się nie kocha siebie, nie chce dla siebie dobrze, to nie potrafi się być "dobrym" dla innych. Ale najpierw właśnie JA. Mój uśmiech, moje wolne chwile, mój czas dla siebie, moje ksiązki, moje wiersze, moje pójście do kawiarni.... itd. :)
Ale się rozgadałem. Jak przekupka na tragu... :)
 
 
iw 

Dołączyła: 15 Gru 2010
Posty: 123
Skąd: Bielany
Wysłany: 2011-02-04, 07:20   

Ja to wszystko wiem Marku, ale jakoś się nie udaje:( bo za chwile ktoś to z premedytacją niszczy-i to osoby, którym zaufałam.
 
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2011-02-04, 10:36   

iw napisał/a:
bo za chwile ktoś to z premedytacją niszczy-i to osoby, którym zaufałam.

Tak, to prawda. Tak sie dzieje. Trzeba być ponad to! Jak to mówi dzisiaj młodzież - "olać". Dobro i prawda zawsze wygrywa. A "dziady" zawsze zostaną "dziadami" - ich arogancja, zapatrzenie w siebie, asertywne ego w końcu zostanie zauważone i będą odsunięci... zostaną z boku! Owszem, czasem trwa to bardzo długo - wianuszek "wyznawców" nie dopuszcza do odsunięć... ale to już inna sprawa.
http://postscriptum.net.p...aac724b5#160930

I jeszcze ten tekst Nutki poczytaj, proszę!
 
 
menałe 
Małgorzata Helena


Wiek: 54
Dołączyła: 25 Sie 2009
Posty: 5262
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-02-05, 09:18   

Cudownie mi było spędzić czas z Twoim pisaniem, dziękuję :padam:

Pozdrowionka, mm.
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2011-02-05, 13:52   

menałe napisał/a:
Cudownie mi było spędzić czas z Twoim pisaniem, dziękuję

To ja dziękuję.
Takie komentarze mobilizują do pisania ciągu dalszego.
Chyba się zabiorę. Bo póki co to strach mnie obleciał, że nie podołam postawionemu sobie wyzwaniu.
Ukłony i dobre myśli Tobie! :)
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-05, 14:10   

świetne czytanie, dzięki Mark

żeby nie było, że mnie nie było

ps
na poranienia, jest sposób - jakby co - i żaden świat zewnętrzny ani inni, nie są w stanie dotknąć.
problem tkwi w tym, że może to nie wzbudzić sympatii u reszty; ale czy to konieczne, żeby nas wszyscy lubili?
_________________

Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.


Vicente Aleixandre
  
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2011-02-06, 19:05   Re: ROZMOWY PORANNE POZORNIE ZALEŻNE

Marek napisał/a:
... Dolewam kawy. Ciekawe. Nie sypie cukru, ale miesza łyżeczką dłuższy czas. Patrzy zamyślony na wywołany mieszaniem niewielki lej w kubku.

Mówi mi o leżącym piórze na biurku. Pliku pustych kartek.

Dopija kawę. Wstaje z trudem, bierze kule. Idzie do siebie.

pisz, dopisz, opisz
warto :)
nie będę interpretować, podpowiadać, podkreślać
takie pisanie dzieje się samo, zresztą Ty najlepiej wiesz

szósta rano, piąta, czy siódma... ostrość spojrzenia na wróble i okruszki
z tego tworzy się przypadkowe wszechświaty ---pozornie zależne
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2011-02-06, 19:08   

Dzięki! :padam:
 
 
Łucja Kucińska 
luczija


Dołączyła: 24 Mar 2008
Posty: 383
Wysłany: 2012-01-15, 20:14   

Najciekawsze są dialogi prowadzane w naszym umyśle, gdy jesteśmy sami. Są sprawy, które jeszcze rok temu były najważniejsze, dawały radość , czasem nadzieję, pozwalały kwitnąc od nowa - a dzisiaj; są nieistotnym epizodem, historią, a może jedyną chwilą dzięki której żyjemy i mamy siłę, która zmusza do wstania, jedzenia i pracy, czyniąc z nas niepoprawnych optymistów, że może kiedyś... znowu coś się zdarzy...
Marku, bliskie mi, to Twoje pisanie.

Pozdrawiam :)
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2012-01-15, 20:31   

Więc, moi drodzy, jest już napisana całość - w sumie 11 kartek A-4 - wersja dłuża, 9 - wersja krótsza 9(bez rozpisywania się o muzyce - a wiecie, jak lubię).
Niestety, na razie nie mogę Wam pokazać. chciałbym posłać na konkurs. Sprawdzić się po raz pierwszy "w szrankach". No, zobaczę...
Później oczywiście zamieszczę całość.

Łucjo, dzięki za wyszperanie i komentarz! :)
 
 
Maryla


Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 4930
Wysłany: 2012-01-23, 14:56   

Marek napisał/a:
Niestety, na razie nie mogę Wam pokazać. chciałbym posłać na konkurs. Sprawdzić się po raz pierwszy "w szrankach". No, zobaczę...
Później oczywiście zamieszczę całość.


Liczę na to Mareczku, że udostępnisz do czytania :) :padam:
a w konkursie, życzę aby jurorzy dostrzegli wartość tekstów :D

serdecznie pozdrawiam
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-23, 20:04   

Marku trzymamy kciuki za Twoje świetne pisanie. :)
 
 
an
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-27, 11:41   

Cudowne :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » ROZMOWY PORANNE POZORNIE ZALEŻNE


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo