dzięki uprzejmości Marcina-Szefa mam płytkę ale odtwarza tylko poezje śpiewaną kol. Mikulskiego a audycji - NIE - tylko kawałem tej pierwszej, a Leszka to już nawet znaleźć radio nie chce - wiśnia!
Zła informacja -
przeczyściłem głowicę spirytusikiem i ... działa!
Piękna audycja Leszku! Wyraźnie słychać, że nie "kombinowana" - z ładną muzyczką w podkładzie, Twoimi wierszami dobrze dobranymi do tematów rozmowy ... nooo i ten Pan Redaktor - pełen jakiegoś wewnętrznego spokoju, Ty również - bez drżenia głosu, spokojnie, wyważonymi zdaniami, mądrze= rewelka!
Postscriptum - my wszyscy - ja - jesteśmy z Ciebie Pilocie - dumni! Bardzo!
Zła informacja -
przeczyściłem głowicę spirytusikiem i ... działa!
Piękna audycja Leszku! Wyraźnie słychać, że nie "kombinowana" - z ładną muzyczką w podkładzie, Twoimi wierszami dobrze dobranymi do tematów rozmowy ... nooo i ten Pan Redaktor - pełen jakiegoś wewnętrznego spokoju, Ty również - bez drżenia głosu, spokojnie, wyważonymi zdaniami, mądrze= rewelka!
Postscriptum - my wszyscy - ja - jesteśmy z Ciebie Pilocie - dumni! Bardzo!
Dziękuję Marku. To miłe co mówisz. A tak a propos to będziesz miał dwie płytki bo moja w wersji audio jest w drodze.
Melduje posłusznie: Płytka doleciała Pocztą Polską - słucham - po raz kolejny!
Jednak - nie bez (maleńkiej) zazdrości - już to chociażby dla talentu prowadzącego - jego "spokojności" - która i zapewne Tobie się udzieliła - noooo - fajniasta audycja!
Tutaj co niektórzy są zapraszani do Zielonej Góry - do Radia Zachód - ale trzeba się wyróżniać z tłumu poecików Miasteczka G. - albo napisać coś baaaardzo niezwykłego albo być kolesiem ... a ja ani jedno ani drugie ....
Melduje posłusznie: Płytka doleciała Pocztą Polską - słucham - po raz kolejny!
Jednak - nie bez (maleńkiej) zazdrości - już to chociażby dla talentu prowadzącego - jego "spokojności" - która i zapewne Tobie się udzieliła - noooo - fajniasta audycja!
Tutaj co niektórzy są zapraszani do Zielonej Góry - do Radia Zachód - ale trzeba się wyróżniać z tłumu poecików Miasteczka G. - albo napisać coś baaaardzo niezwykłego albo być kolesiem ... a ja ani jedno ani drugie ....
Marku rzeczywiście Pan Maciej Szczawiński jest niezwykłym człowiekiem. Co prawda zarzekał się, że nie ale ja chyba tam robiłem za karła albo kobietę z brodą. Jednak nie powiem, aby możliwość zaprezentowanie się większej publiczności nie była miła.
"za karła albo kobietę z brodą" -
przestań!
byłeś równorzędnym partnerem w rozmowie - często "występuję" w radio - ględzę o swoich recitalach - zawsze coś pomylę - a Ty pleplałeś jak z nut!!!!!! - stylistycznie i bez jąkania!!!!
"za karła albo kobietę z brodą" -
przestań!
byłeś równorzędnym partnerem w rozmowie - często "występuję" w radio - ględzę o swoich recitalach - zawsze coś pomylę - a Ty pleplałeś jak z nut!!!!!! - stylistycznie i bez jąkania!!!!
Mówiąc poważnie to chodziło mi o to o czym mówił prowadzący, że jestem miliony lat świetlnych od uznawanej obecnie poetyki i co niezwykłe (może to chciał pokazać) to potrafię bronić swojego pisania i je uzasadnić.
Wiesz Leszku...bardzo często myślę, że w pewnym momencie znajdzie się jakiś krytyk , być może bardzo współczesny, który ni z tego ni z owego odkryje Amerykę dawno odkrytą i Twoje wiersze. Nie powinieneś czuć się ani dziwolągiem , ani żadnym innym stworem.
Wiesz Leszku...bardzo często myślę, że w pewnym momencie znajdzie się jakiś krytyk , być może bardzo współczesny, który ni z tego ni z owego odkryje Amerykę dawno odkrytą i Twoje wiersze. Nie powinieneś czuć się ani dziwolągiem , ani żadnym innym stworem.
Lidziu nie czuję, choć moją inność niejeden mi wytykał. Czy kiedyś przebiję się ze swoim widzeniem świata, to nie wiem, gdyż zbyt wiele zależy tu od przypadku. To miłe co sądzisz i wiedz, że tego samego życzę Tobie.