Wklejam tutaj - czasu niewiele, a do piosenek mało kto zagląda . Mam to zagrać 21-go stycznia, muzyki jeszcze nie ma, a i tekstu nie jestem do końca pewien... Piszę ją już półtora miesiąca, a chciałbym, żeby była ekstra . Macie jakieś uwagi? Z góry dzięki!
pastorałka bieszczadzka
ref. tu przykryliby kołdrami zmarzniętą Dziecinę
bezdomni z Cisnej i Wetliny
częstowali niezgrabnie kwaśnym życiem
może cud mały dla nich uczyni
Bóg się staje hen daleko prochem marnym
brakło miejsca w mieście wybrał lichą stajnię
nikt Go nie chciał - hołd pasterzy mu wystarczył
i samotne pośród tłumów przemijanie
ref. tu przykryliby kołdrami zmarzniętą Dziecinę
bezdomni z Cisnej i Wetliny
częstowali niezgrabnie kwaśnym życiem
może dla nich mały cud uczyni
dziś do domu nikt nie prosi - bo i po co
wszak talerzy już zabrakło - marnej łyżki
kilka kolęd zaśpiewają ciemną nocą -
tylko czemu nawet wiatr za oknem milczy
I wersja zakończenia
ref. tu przykryliby kołdrami zmarzniętą Dziecinę
bezdomni z Cisnej i Wetliny
częstowali niezgrabnie kwaśnym życiem
może cud mały dla nich uczyni
II wersja zakończenia
ref. tu przykryją kołdrami zmarzniętą Dziecinę
bezdomni z Cisnej i Wetliny
poczęstują niezgrabnie kwaśnym życiem
może cud mały dla nich uczyni
21 stycznia, uzdrowisko Atrium. Chyba, że się nie wyleczę. Już miesiąc czasu bujam się z gardłem. Zagrałem jeden uczciwy koncert przed sylwestrem i od nowa. Niestety, grajkowie czasami tak mają .