Wysłany: 2012-03-31, 18:51 Trzy irysy - rysunek tuszem
Trzy irysy - rysunek tuszem.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
piękne- nigdy nie próbowałam nic piórkiem- wydaje mi się to bardzo misternym zajęciem- każda kreseczka ma swoją wartość i nic nie da się ukryć- żadnego najmniejszego zadrżenia ręki- tym bardziej
_________________ Istnieje wiele hałasów, ale tylko jedna cisza.
piękne- nigdy nie próbowałam nic piórkiem- wydaje mi się to bardzo misternym zajęciem- każda kreseczka ma swoją wartość i nic nie da się ukryć- żadnego najmniejszego zadrżenia ręki- tym bardziej
Bożeno, dziękuję za zajrzenie, za 'padamka'.
Tajemnica ukrycia piórkowego drżenia tkwi w ołówku... i jak najlepszym papierze.
Rysunek robię najpierw ołówkiem, miękkim i bardzo delikatnie, żeby łatwo można go było zetrzeć. Później biorę rysiki, czy piórka i ołówek zastępuję tuszem. Wcześniej zastanawiam się nad grubością kresek. Zwykle używam/używałam do pięciu rysików o różnej średnicy. Rzadko cieniuję takie rysunki, wolę czysty kontrast linii.
Tak więc widzisz, rysunek jest wynikiem wielu godzin cierpliwej pracy. Ktoś, kto potrafi rysować, uczył się rysunku, odręcznie, za pierwszym razem może narysować taki obiekt bez 'poprawiania'.
Ja tego nie potrafię. serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Elu- dziekuję za wyjaśnienie- nie miałam pojęcia że można najpierw zrobić rysunek a później nanieś tusz- wydawało mi się że wszystko od poczatku rysuje się tuszem- pewnie niektórzy tak potrafią ale widać można radzić sobie też inaczej- niemniej jednak taka grafika wymaga oprócz talentu- mnóstwo cierpliwości i dokładności - tym bardziej podziwiam
WESOŁYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT- przesyłam Bożena
_________________ Istnieje wiele hałasów, ale tylko jedna cisza.