to było niebo
tylko że patrzyłam na nie kątem
swojego jedynego oka
koloru piwa
niebo wyglądało dziwnie
bo lekko skrzywione i brązowe
a nie błękitne
jak przed epoką kamienia łupanego gdy wszystko było czyste piękne dobre
i szumiało inaczej powiedziałabym leniwiej bo nie chciało się mu przemierzać kolejnego wodospadu myśli wzburzonej rzeki przemilczeń ciszy sumień wierzby płaczącej
tak takiego nieba już nie ma jest inne całkiem inne
poddające się cywilizacyjnemu rozgardiaszowi
może po dziesiątej dekacie apokalipsy
nadejdzie nowe?
Dziękuję Leszku, że chociaż Ty mnie doceniasz.....Ja...będę bronić się we wrześniu.....Już mi wszystko jedno.........Po prostu.......wszystko jest takie..........mam dość..........
Dario to nie tak...nie wolno tak myśleć, trzeba zmobilizować siły i spojrzeć na życie z innej strony, a jeśli idzie o docenianie, to myślę, że najważniejsze jest uwierzyć w siebie, w to co się robi, ktoś kiedyś powiedział"pokochaj siebie, a inni też cię pokochają" i te słowa można odnieść również do tego co napisałaś....
A tekst??...tekst ciekawy choć nie znam się na prozie poetyckiej
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Daria [Usunięty]
Wysłany: 2008-05-24, 19:28
Dzięki Lidko:) Cóż wierzę w siebie, a to załamanie to tylko chwilowe, minie jak po pyralginie....Właśnie wzięłam jedną I juz lepiej
Dario, równie dobrze mogłabyś zamieścić ten utwór w dziale w wierszami. Bo dla mnie jest to wiersz. Mało tego, poruszył mnie i przekonał, a przekonany będę do niego wracał i zaczytywał się ponownie. Chciałbym też wyróżnić metafory, które jedna za drugą mnie oczarowały: ... bo nie chciało się mu przemierzać kolejnego wodospadu myśli / wzburzonej rzeki przemilczeń ciszy sumień wierzby płaczącej.
Z takich tam drobnostek, zlikwidowałbym inne z ostatniego wersu oraz tak jakoś z 9 wersu, zostawiając:
szumiało inaczej powiedziałabym leniwiej bo nie chciało się mu przemierzać kolejnego wodospadu myśli
Daria [Usunięty]
Wysłany: 2008-05-24, 21:40
ZLikwikowałam owe "drobnostki":) Przyjemnie mi, że zaglądacie do mnie:)
To ja mam jeszcze taką propozycję jak chodzi o ostatni wers:
(...)
tak takiego nieba już nie ma jest inne całkiem inne
poddające się cywilizacyjnemu rozgardiaszowi
może po dziesiątej dekacie apokalipsy
nadejdzie nowe?
Zapomniałbym .. czy nie powinno być w przedostatnim wersie - dekadzie?