POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze radosne » Bratni dialog
Bratni dialog
Autor Wiadomość
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-05-27, 15:12   Bratni dialog

I
Jesienną porą, szarą i mglistą,
Klerykał spotkał się z ateistą.
Zaczął klerykał w ogromnej skrusze:
Chcę ci dopomóc, byś zbawił duszę.

Rzekł ateista: kopii nie kruszmy,
Bo ja właściwie jestem "bezduszny";
To z filozofii dawno wiadomo,
Że byt określa moją świadomość.

Potem milczeli przez sekund parę,
Gdy rzekł klerykał: Chcę dać ci wiarę!
Lecz ten powiada: Próżne nadzieje.
Nie dawaj tego, co nie istnieje.

Odparł klerykał: Mamy dylemat:
Wy też dajecie to, czego nie ma.
Spojrzeli sobie głęboko w oczy:
Mamy się kłócić, czy się zjednoczyć?

Jeden przed drugim stanął jak wryty
Czy byt jest jeden, czy są dwa byty?
Narozrabiali filozofowie:
Jak ma z człowiekiem rozmawiać człowiek?

Analizują ciągle na nowo:
Ten - materializm, a ten - duchowość.
Jak to pogodzić - czy nam się uda?
Świat poznawalny i wszelkie cuda!

Tak przepijali dobrą godzinę,
Raz spirytusem, raz mszalnym winem.
Patrząc jak rodzi się epokowe:
Dzieło dialogu: "Spiritus movens."

II

Aby różnice postaw pogodzić,
Zaczęli sobie wzajem dowodzić
Zanim ich senność wzięła w ramiona
Jeden drugiego zdołał przekonać.

Panu Wszechczasów niech będzie chwała
Rzedł ateista do klerykała
Dusza wzbogaci me życie liche
Przywdzieję habit, zostanę mnichem.

Klerykał sięgnął zaś do kredensu:
Moja religia nie miała sensu
Wznoszę ten toast wódeczką czystą
Od dzisiaj jestem materialistą.

Rzekł ateista – wiele nas różni
Lecz cię zaklinam: Bracie nie bluźnij!
Kiedy z butami stanę już w niebie
Codziennie pacierz zmówię za Ciebie.

Klerykał odparł: Słuchaj rozumu!
Religia to jest opium dla tłumów
Odtąd nie wierzę już w żadną duszę,
Ja ją myliłem ze spirytusem.

Kończy się akcja ”uświadamiania”,
Każdy się mocno na nogach słania
Kładą na stole dwie ciężkie głowy,
Bez inkwizycji, wypraw krzyżowych.

Już zaniechali dyskusji wszelkich.
Przed nimi stoją puste butelki.
Szary świt wstaje, emocje bledną
Już im zupełnie jest wszystko jedno.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
stary krab 
awanturnik w stanie spoczynku

Wiek: 88
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1118
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2008-05-27, 15:23   

Otóż właśnie:

Szary świt wstaje, emocje bledną
Jest im zupełnie już wszystko jedno.
_________________
Zresztą mniejsza.
 
 
Baszka 
Pala Barbara


Wiek: 65
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 1681
Skąd: Gorzów Wlkp
Wysłany: 2008-05-28, 20:30   

i znowu czytam z uśmiechem , Fredzie masz talent i basta :) bardzo się podobało, tylko że w wierszu mogą się pogodzić a w życiu?... wątpię
_________________
"Żywiona słońca gęstym, słodem
Przychodzę po to, żeby odejść " -J. Kofta
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 69
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19050
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-05-29, 17:38   

Fredzie ten rodzaj uprawianej przez Ciebie grządki przynosi najpiękniejsze plony. :)
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-05-29, 19:38   

Jak dla mnie świetne :) ...nie potrafię tak i patrzę nieomal z zazdrością Fredzie ;)
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-05-29, 22:18   

Leszek Wlazło napisał/a:
ten rodzaj uprawianej przez Ciebie grządki przynosi najpiękniejsze plony.

dzięki.
Lubię operować kontrastami.
Zarzucono mi na jakims tam forum, ze temat jest przebrzmiały, ze dzis nie przywiązuje się wagi do roznic swiatopoglądowych. Duzo w tym pewnie racji.
Myslę jednak ze nasza mentalność troszkę skłania do pryncypialnych dyskusji, co widac nie tylko w telewizji, ale i w biesiadch towarzyskich.
Lubimy sie chyba spierac o "pryncypia" i tu jakos to pokazalem.
Jest na te roznice sposob:
Przetwory owocowo warzywne o wysokim stopniu przetworzenia ;)
Jakby temat na kolejny wiersz :)
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Baszka 
Pala Barbara


Wiek: 65
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 1681
Skąd: Gorzów Wlkp
Wysłany: 2008-05-31, 07:38   

fantastyczny :) i ja satyrycznie nie umiem więc popatrzę i poczytam z Lidzią i zazdrością :)
_________________
"Żywiona słońca gęstym, słodem
Przychodzę po to, żeby odejść " -J. Kofta
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-05-31, 09:33   

Dzięki za taką opinię.
Operowałem kontrastami.
Były czasy, że pisano i mówiono o tej kontrontacji ideologicznej sporo.
Jeszcze na studiach spotkałem się z opinią, że gdyby konflikt między państwem a kosiołem (chodzi oczywiście o PRL) sprowadzał się tylko do różnic na temat istnienia lub nieistnienia Boga, to ani państwu ani kosciołowi by to nie przeszkadzało.
Ja w moim dialogu doprowadziłem do swoistego konsensusu przy pomocy "przetworów owocowo warzywnych" (no powiedzmy).
Czasem jednak wydaje mi się, ze ten wiersz nie posiada mocnej wyrazistej puenty.
Nie chciałem jednak kończyć tego dialogu na brutalnej konfrontacji czy rzucaniu meblami.
Uważam, że ludzie myślący inaczej mogą zgodnie funkcjonować i nawet przyjaźnić się. Nie chciałem w tym wierszu pisać czego innego.
Zresztą rozpocząłem ten dialog nietypowo. Od obopólnej woli dialogu, która w rzeczywistości - co tu dużo gadać - bywała raczej rzadkością.
jak więc miałem zakończyć?
Może ktoś ma jakiś pomysł?
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2008-05-31, 11:08   

Moim zdaniem zakończenie jest dobre. Wiersz bardzo mi się spodobał i wywołał uśmiech :D
 
 
mirakaz 


Dołączył: 06 Cze 2008
Posty: 301
Skąd: Kingston, Ontario KANADA
Wysłany: 2008-07-05, 03:59   

Fred napisał/a:
Wznoszę ten toast wódeczką czystą
Od dzisiaj jestem materialistą.


Pure science-fiction.
Obserwuję dyskusje klerykałów i jestem przekonany, że ich nic nie odmieni. Nawet wódka.
Ale wiersz dobry.
_________________
MiRaKaz
[Michał Kaźmierczak]
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-07-05, 10:54   

mirakaz napisał/a:
ich nic nie odmieni. Nawet wódka.

Pewnie żem trochę zełgał w tym wierszu, ale autorowi to podobno uchodzi.
Byle mu czytelnicy wybaczyli.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze radosne » Bratni dialog


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo