Witaj mam pytanie: dlaczego sonet w tytule?
Ładnie dobierasz słowa, ale w ostatnich dwóch strofach nagromadziłaś jak na mój gust za dużo zaimków osobowych: Cię, swoje, sobie, Ciebie i to podobnie do listów piszesz zwracając się z dużych liter co we współczesnej poetyce zanika. W tym lirycznym obrazku jest zbyt dużo rymów męskich, które za bardzo krzyczą, zgodnie ze swoja naturą.
Zaczynasz i kończysz słowem szłaś, rozumiem zamysł, ale... ale pozostaje. Pozdrawiam Leszek.
sonet szekspirowski - wizualny podział na trzy czterowierszowe zwrotki i jedną dwuwierszową oraz zmieniony został układ rymów w początkowych czterowierszach (abab cdcd efef gg).
sonet szekspirowski - wizualny podział na trzy czterowierszowe zwrotki i jedną dwuwierszową oraz zmieniony został układ rymów w początkowych czterowierszach (abab cdcd efef gg).
dziękuję
Nie bez kozery zapytałem dlaczego sonet w tytule. Piszesz o sonecie angielskim i podajesz jego budowę, ale jej nie stosujesz, gdyż w ostatniej strofie zamiast dystychyu, mamy tercynę. Ponadto zacytuję Andrzeja Sosnowskiego:
Otóż klasyczny sonet to forma dubeltowa, kategorycznie przełamana. Teoretycy podkreślają, że w sonecie mogą występować rozmaite składniki i zmienne formalne, wszakże istnieje tylko jedna proporcja zasadnicza: osiem jednostek OKTAWY na sześć jednostek SESTETU. Osiem wersów pretekstu, przygody, opisu, anegdoty, sytuacji, nastroju - na sześć wersów czegoś może odrobinę mocniejszego: refleksji, esencji, konstatacji (zdecydowany ruch sonetu ku sednu sprawy najwyraźniej zaznaczyli Anglicy w osobno rymowanej puencie). Całość dobrze wstrząśnięta, ale niezmieszana.
U Ciebie nie ma tego rozwarstwienia, więc nie ma i sonetu. Pozdrawiam Leszek