el
Dołączyła: 16 Gru 2007 Posty: 8708
|
Wysłany: 2008-06-17, 22:55 nie widuję jej już od tygodnia
|
|
|
nie widuję jej już od tygodnia
nie zaznała nic prócz kalectwa myśli
a lata wyczekiwania na nagły cud
zaobfitowały zgarbionym gniewem
wystawanie pod progiem świątyni
oswajało tylko katedralne gołębie
i nabijało kolejne guzy upokorzenia
wielka spokojność nie nadchodziła
uzdrawiała inne zwiędłe ciała
dni wzmacniane purpurą z karafki
rzeźbiły głębszą niewiarę w oczach
zmuszając wątrobę do rezygnacji
gdy wyznaczyła czas wejścia w zorzę
darowała sobie wszelkie rozgrzeszenia
pobłogosławiła pomarszczone czekanie
czy koronka przy tej starej sukni
nie jest zbyt frywolna na konanie
20.01.06 |
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty |
|