Wysłany: 2014-01-10, 15:35 Mrokowy poradnik: Jak siąść i napisać
Mrokowy poradnik: Jak siąść i napisać
Każdy z was ma dzień, gdy siada do komputera z zamiarem napisania czegoś, ale okazuje się, że jakaś niewidzialna siła sprawia, że palce nie chcą chodzić po klawiszach tak jak należy i zaczęte opowiadanie nie wzbogaca się o nowe słowa czy zdania. Przyczyn takiego stanu może być całkiem sporo. Począwszy od tego, w jakiej pozycji siedzimy, poprzez nasze otoczenie, a na różnego rodzaju czynnikach rozpraszających kończąc. Na podstawie własnych doświadczeń chciałbym pokazać parę sposobów jak siąść i napisać, a nie gapić się w pustą kartę Worda. Nie ze wszystkimi się pewnie zgodzicie, bo każdy z nas jest inny i inaczej sobie radzi z pewnymi sprawami, ale być może niektóre moje wskazówki okażą się użyteczne.
Odpraw rytuały
Pewnie każdy posiada zestaw czynności, który musi zaistnieć przed pisaniem. Ktoś idzie na papierosa, robi kawę, herbatę, włącza ulubioną muzykę zamiarem nastrojenia się do pisania albo idzie wyjrzeć przez okno – tak po prostu bez wyraźnego powodu. Jeśli czujesz, że musisz coś zrobić przed pisaniem to nie zastanawiaj się tylko to zrób. Nie myśl o tym, że to głupie czy kompletnie bez sensu. Po prostu wykonaj tę czynność. Jeśli tego nie zrobisz, może cię to męczyć podczas pisania. To coś w rodzaju kłody leżącej na drodze, którą właśnie zamierzasz przejechać. Po sobie wiem, że takiej kłody nie da się już później usunąć. Trzeba ją uprzątnąć przed wejściem do samochodu i odpaleniem silnika.
Usiądź wygodnie
Wbrew pozorom wygodna pozycja ma tutaj duże znaczenie. Zadbaj o to, by twoje dłonie znalazły się w odpowiedniej odległości od klawiatury. Jeśli nie ułożysz ich dobrze to przestaniesz trafiać w klawisze robiąc błędy i zwalniając tempo. To zacznie cię irytować. Zrelaksuj się. Jeśli nie będziesz siedzieć wygodnie to z czasem zaczniesz się wiercić, co zburzy twoją koncentrację.
Oczyść swoje środowisko
Jeśli w miejscu, w którym piszesz masz bałagan, a jesteś raczej wielbicielem porządku, to uprzątnij swoje stanowisko pracy. Bałagan naokoło będzie cię rozpraszać do momentu, aż go nie zlikwidujesz. Zaburzy twoją koncentrację i w efekcie nie napiszesz nic lub nie pójdzie ci dobrze. Zamiast dodawać kolejne zdania do istniejącego tekstu zaczniesz się zastanawiać skąd te papiery wzięły się na twoim biurku albo, do kogo one należą.
Tapeta rzecz istotna
Większość z nas pisze na komputerach, więc kontakt z pulpitem jest raczej nieunikniony. Osobiście staram się zmieniać, co jakiś czas swoją tapetę. Ponadto dobieram ją do tekstu, jaki aktualnie pisze, tak by pasowała klimatem. Jeśli jest to fantastyka to na moim pulpicie pojawia się jakiś fantasy landscape. To, o czym chcę napisać nazwałbym auto-inspiracją. Kolorowe rysunki, bogate w barwy krajobrazy i tego typu rzeczy w jakimś stopniu pobudzają kreatywność. Mogą też pomóc ruszyć naprzód.
Powiedzmy mamy dziewczynę, piszącą powieść obyczajową, której akcja rozgrywa się w epoce wiktoriańskiej. Owa pisarka amatorka ma do opisania scenę w ogrodzie. Umieszczenie na tapecie obrazka ze zbioru victorian garden i spoglądanie na niego, co jakiś czas na pewno rozbudzi jej szare komórki i pomoże się odnaleźć. Ponadto dziewczyna może opisać to co widzi na obrazku dodając do tego swoje własne pomysły, w ten sposób budując jakiś fragment składający się z kilku akapitów.
Sztuka polega na tym, by przyjrzeć się obrazkowi. Popatrzeć na niego w sposób taki jak ogląda się obrazy w muzeum. Poszukać na nim jakichś emocji, które pchną nas naprzód z tekstem. Zamieszczone na obrazku zamglone górskie szczyty mogą sygnalizować nam melancholiczny nastrój, ale dorzucony do tego sierp księżyca wzbudzi już jakieś mroczne skojarzenia. Ponadto kolory! Kolory coś symbolizują. Przykładowo czerwień to władza, agresja, działanie i krew, podczas gdy zieleń to natura, relaks i spokój. Jeśli bohater, akcja lub dana scena stanie w miejscu to czy nie warto popatrzeć na obrazek i poszukać w nim pewnych emocji, dzięki którym wystrzelimy jak z procy?
Muzyka
Jeśli możesz pisać przy muzyce to moim zdaniem masz szczęście. Podobnie jak obrazy i tapety na waszych komputerach muzyka również niesie jakieś emocje. Wydaje się, że to rzecz oczywista, ale raczej rzadko, kiedy się to bierze pod uwagę. Mnie osobiście muzyka pomaga przy pisaniu. Dobieram ją z reguły pod względem nastroju, jaki mam stworzyć w danym opisie czy scenie. Jeśli chcę, by mój bohater zaczął się czegoś obawiać ja też muszę się na to nastroić. W tym pomaga na przykład soundtrack z Egzorcysty. Przestawiam się na inne fale, podobnie jak przestawia się radio.
Jeśli podczas pisania posłuchasz jakiejś smutnej muzyki nie zdziw się, gdy myśli twojego bohatera zejdą na jakiejś nieprzyjemne wspomnienia; wypadek samochodowy, śmierć kogoś z rodziny i takie tam. Tak może się zdarzyć. Jestem zdania, że pisząc stajemy się czymś w rodzaju kanału przesyłowego. Odbieramy bodźcie z zewnątrz i zamieniamy je na teksty. Każdy czynnik ma jakiś mniejszy lub większy wpływ na powstające fragmenty.
Zaplanuj pierwsze zdania
Niby nic, ale jednak. Ile razy siadaliście do tekstu i zastawialiście się jak z powrotem wpaść w rytm? Zapewne każdemu się to zdarzyło. Bywa, że siedzi się dziesięć, piętnaście minut, a w głowie wciąż pustka. Jeśli pamiętacie, gdzie zakończyliście pisanie, możecie zaplanować zdania, od których wznowicie. Dzięki temu łatwiej popadniecie na powrót w wir pisania. Ilekroć jest tak, że początek jest trudny, ale gdy już się rozkręcicie to idzie z górki? Te pierwsze kilka zdań ma zakręcić waszą wyobraźnią i pomóc się rozruszać.
Alkohol
Czemu nie? W drobnych ilościach może nieco pomóc ruszyć z miejsca. Po alkoholu otwieramy się i nabieramy pewności siebie przebywając w towarzystwie. Jeśli czeka cię napisanie śmiałej sceny erotycznej, a zupełnie brak ci odwagi to…łyknij sobie!, ale z umiarem. Jeśli przesadzisz to może zdarzyć się tak, że pod wpływem wpadniesz na genialny pomysł, który na trzeźwo okaże się klapą dekady.
Nie pozwól się rozproszyć
Przed rozpoczęciem pisania zadbaj o to, by nikt nie zawracał ci głowy. Wyprowadź psa, wyłącz facebooka – jeśli go masz, wyloguj się z forum, wyłącz zbędne strony internetowe, telewizor, radio. Piszę o radiu, bo coraz częściej pojawiają się w nim reklamy niekiedy o bardzo dziwnej treści dotyczącej pewnego rodzaju schorzeń. To potrafi naprawdę rozbroić.
Nie odkładaj niczego do jutra…
bo jutro nie nadchodzi.
Świetny poradnik, Mroku! Podpisuję się pod tym bez zastrzeżeń.
W ramach uzupełnienia Twoich porad pozwolę sobie wkleić tu trafny cytat z głównej strony, bliskiego mojemu sercu, forum. Myślę, że wpisuje się on doskonale w Twoje porady:
"Pisz. Nawet jeśli masz zły dzień i uważasz, że piszesz śmieci. Pisz. Ponieważ tysiąc pięćset złych słów można poprawić. Nie możesz za to poprawić tego, czego nie napiszesz. Świetny pomysł w twojej głowie jest bezwartościowy. Świetny pomysł źle wyrażony na papierze może być poprawiony. Więc pozwól sobie pisać śmieci. Wszyscy to czasem robimy. Czytelnicy nie widzą różnicy między słowami napisanymi pod wpływem pasji, kiedy słowa po prostu płyną a między słowami, które się poleruje tygodniami z bólem jak przy wyrywaniu zębów."
Steven Savile
_________________ ..."Więc kimże w końcu jesteś?
- Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie czyni dobro."...