Wszystko mija, ale nic nie mija bezpowrotnie. Szkoda tylko dla nas (jeśli to nie jest zysk nasz), że większość powrotów, najprościej mówiąc, przekracza (wybiega poza) czas, nasz czas.
Chociaż trudno też powiedzieć, który czas jest którym (naszym, czy nie naszym), przynajmniej z góry. A nawet w ogóle, czy czas jest jednym, czy niejednym czasem.
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.