Wysłany: 2014-10-01, 20:11 Człowiek czyli ktoś kto ma
Człowiek, czyli ktoś, kto ma chyba we krwi rozbieżności pomiędzy mówieniem o życiu, a życiem. Kto tego nie pojmuje, to chyba nie ma pojęcia o życiu, a może nawet nie jest człowiekiem.
A przynajmniej nie takim człowiek się urodził, żeby mu takie człowieczeństwo się nie podobało, żeby mu to wręcz przeszkadzało.
Jakby mogło szkodzić to, co przeszkadza, a już nie daj Boże, żeby usiłować coś zmienić.
A jeśli usiłuje, to ci odszczepieniec, odmieniec, zwyrodnialec jeden.
P.S.
A kto wie, czy dlatego tak nie ma, jak jest, bo największą władze nad człowiekiem ma przyzwyczajenie. I to większe przyzwyczajenie do rzeczy i do władzy, niż choćby do bliskiej i kochanej osoby.
P.S. II
Chociaż, jakby nie było, człowiekowi nieustannie coś przyświeca, a coś gaśnie. Nie grozi więc mu stagnacja, nawet jeśli szkodzi przyzwyczajenie.
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.