Wysłany: 2014-10-30, 11:04 Nie takie wszystko jedno
Moje usta mówią, moje uszy słyszą, moje oczy widzą i zawsze coś tu jeszcze ze mną, a właściwie z tym, co jest mną dzieje się, czyli nie chce odpuścić, ale po prawdzie i tak mnie nie ma i tak mnie nie ma. A w każdym razie jednym słowem, jednym gestem, jednym wszystkim i niczym można człowiekowi odebrać chęć do wszystkiego, czyli zaszkodzić więcej niż człowiek sobie sam może zaszkodzić. Chociaż człowiek jednym słowem, jednym gestem, jednym wszystkim nie powinien sobie dać odebrać niczego. A już prędzej od tego wszystkiego i niczego powinno mu być wszystko jedno.
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.