nie chcę sławy i pieniędzy
ale zawsze być pomiędzy
ludźmi co uśmiechy dają
przybliżając drogę majom
ze słowiczym słodkim trelem
i już wokół jest weselej
na co sława i pieniądze
w samotności bywa gorzej
no i zawiść dookoła
co nie myśli tylko woła
ta to wspięła się na szczyty
to co robi czysty wymysł
sława pieniądz tylko mami
nie zastąpi nam przyjaźni
ciepła gestów słów głaskania
i choć sama to nie sama
mogę wpleść się między wersy
że przeczyta ktoś wciąż wierzyć