Co do tego, że człowiek (powinien, czy nie powinien, ale) się zmienia, to wpierw trzeba siebie zaakceptować, szanować, kochać takim, jakim się jest, jakim by się nie było, byleby nie być zapatrzonym w siebie, li zaślepionym sobą.
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.
Nie zaprzeczam, że clou tej myśli, to puenta tego wiersza:
Ile ja bym dokonał
Ile ja bym dokonał
(byleby nie pierwej
jednego żywota),
gdyby tylko nie było
(jak zawsze ze mną
i dla mnie jest)
najpierw za wcześnie,
potem za późno.
Bo tak właśnie jest
zawsze dla tych,
którzy jak zaklęci
(niejako z soli figury)
patrzą na wszystko,
tylko nie na siebie
takiego, jakim się jest,
jakim by się nie było.
2008-05-17
_________________ Pewnie niemota, może nieograniczony.