Wysłany: 2008-08-06, 22:44 Mówisz, że jestem zbyt swoja
Zanim lato się skończy - wrócę. Z jasnymi włosami
i chmurzastą kieszenią. Wrócę deszczem i mgłą.
Pomiędzy pisaniem palcem na wodzie, a malwą
zaczepię cię sukienkami w kolorze indygo,
falą jeziora i bezmiarem ramion. A może
burzą - spóźnioną i zbyt gwałtowną?
Oto moje ręce. Drżenie palców nieprzypadkowe -
obejmuję światło powrotu.
Oto słowo. Prawdę zaświadczam jedną łzą -
zaświeci, gdy osłonisz oczy.
Popatrz. Jesteśmy i wiemy jak pachną noce -
sploty łąk, i smak winy z jednego kieliszka .
Nie, nie płaczę.
Kropla na policzku
to żart.
04.08.08
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty