Kilka ostatnich fotografii moich Rubinowych Rezydentów.
Co najmniej dwóch z nich to chłopaki. Bardzo młodziutkie, bo zamiast typowych rubinowych gardziołków mają na razie tylko ledwo widoczne plamki. Jeżeli wrócą do JanElla w przyszłym roku, to będą wtedy dorosłe chłopaki.
Kubeczkowa pijalnia
Na kubeczku
Nad kubeczkiem nektaru
Obok kubeczka położyłam jednocentówkę jako skalę porównawczą.
Moneta ma 0,75 cala (19,05 mm) średnicy i 0,0598 cala (1,52 mm) grubości.
Stojąc w powietrzu
Najbliższe spotkanie (odległość 15 cm)
elżbieta 18-26 VIII 2016
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Prawda? Cudowne są, szkoda, że niedługo odlecą na zimowisko.
I a propos samej nazwy. Gatunek, który do nas przylatuje to Ruby throated Hummingbird, czyli:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Koliberek_rubinobrody
Dlatego właśnie nazywam je Rubinkami.
Mają przepięknie szmaragdowe, metalicznie ciemno-zielone piórka. Na fotografiach widać różne odcienie zieleni. Zależy to od światła, bo piórka tych kolibrów różnie je odbijają.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Kiedyś zrobiłam gniazdko dla poturbowanego koliberka, ale i tak nie chciał w nim spać.
Te maleństwa budują swoje gniazdka z pajęczego jedwiabiu, pajęczyn, puchu, mchu, odrobinek kory. Zbudowanie takiego gniazdka to sztuka, począwszy od wybrania odpowiedniego miejsca.
Jeszcze nie udało mi się zobaczyć gniazdka Rubinki na żywo. Mieszkamy w lesie, więc moje rezydentki, bo tylko one budują gniazdka i zajmują się bejbikami, mają wiele najróżniejszych miejsc do wyboru.
Gniazdko jest maluśkie. Musi pomieścić dwa jajeczka, które są niewiele większe od zielonego groszku. Musi być elastyczne, co Rubinkowe mamy osiągają przez budowanie mieszkanka z jedwabiu pajęczego i pajęczyn.
Chłopaki śpią na gałązkach, quasi-hibernując w nocy.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Prawda? Cudowne są, szkoda, że niedługo odlecą na zimowisko.
I a propos samej nazwy. Gatunek, który do nas przylatuje to Ruby throated Hummingbird, czyli:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Koliberek_rubinobrody
Dlatego właśnie nazywam je Rubinkami.
Mają przepięknie szmaragdowe, metalicznie ciemno-zielone piórka. Na fotografiach widać różne odcienie zieleni. Zależy to od światła, bo piórka tych kolibrów różnie je odbijają.
Kolejny raz zachwycasz kolibrowymi opowieściami, Elu
Cudne maluszki!
Cudne, to prawda.
Tydzień temu odleciała ostatnia Maruderka. Może wróci w maju, w przyszłym roku.
Zimą bardzo lubię przeglądać moje Rubinkowe archiwum, krótkie filmiki z lata, kiedy na balkonie furkotało
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E