Przychodzą chwile szare, myśli jakieś smutne
ni stąd, ni zowąd, nagle, bez przyczyny.
Przychodzą , choć nie chciane, wspomnienia tak trudne,
co było, co się stało, czemu, z czyjej winy ?
Przychodzą chwile smutne.
Świt dopiero, cisza wokół jeszcze,
Oczy otwarte, sen prysnął,
nie wraca,
próbujesz – daremnie
sen nie przychodzi.
Obok
spokojny oddech kochanej osoby.
Śpi.
A mogło ? Nie! Nie !
Po co wracać ?
Noc, droga, zmęczona głowa
nad kierownicą smutno się kiwa,
już póżno.
Ona obok.
ciche urywane słowa:
- daleko do domu?
Do domu?
Hamujesz!
Krzyk !
Andrzej, zrób coś !!!
Nic nie zrobię !!!
Nic nie zrobię .....
cisza ciemno...
Otwierasz oczy, znów sen nie powraca,
coś strasznego przed chwilą widziałeś,
obraz okrutny, pamięć go przywraca,
choć ty nie chciałeś, tak bardzo nie chciałeś.
Leżysz,
obok
spokojny oddech kochanej osoby.
Śpi.
A mogło ???
Otwierasz oczy z trudem
jakieś szkło
wszystko boli,
obok Ona.
Leży spokojnie
na masce
Spokojnie ?
O Boże , spokojnie ?!!
Szarpiesz ją ręką obolałą,
jęk cichy
Żyje ?
Szarpiesz raz jeszcze,
znowu cichy jęk,
żyje, żyje !!!
Jacyś ludzie wokoło,
zabierają ją,
nie , zostawcie !
światła karetki ,
nie, dobrze, zabierzcie...
znowu ciemno,
spokój...
cisza....
Otwierasz oczy.
obok
spokojny oddech kochanej osoby
Śpi.
A mogło ??
Eh, po co wracać.
Przychodzą chwile szare, myśli jakieś smutne
ni stąd, ni zowąd, nagle, bez przyczyny.
Przychodzą , ze snu budzą, pytania wciąż trudne,
co było, co się stało, czemu, z czyjej winy ?
przychodzą chwile smutne,
ale mijają
cisza
może sen wróci...
Znalazłem w starym komputerze, nieco - przyznam - poprawiłem.
Na szczęście - wspomnienia już trochę wyblakły. Historia.
Dobranoc Nutko
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści