POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Z mroku
Z mroku
Autor Wiadomość
Alchemik 


Wiek: 71
Dołączył: 30 Wrz 2019
Posty: 661
Skąd: Trójmiasto i światy
Wysłany: 2019-12-21, 19:09   Z mroku

Onegdaj lubowałem się w przechadzkach,
zwłaszcza w księżycowe noce, nawiedzałem
mroczne zaułki z dala od latarni,
rozpraszających poświatę srebrnej tarczy,
którą brałem za dobrą monetę, a tych akurat,
nie miałem zbyt wiele w kieszeni.

Siedział skurczony, dziecko niemal, zlewając się
z szarością odrapanej, czynszowej
kamienicy, wciśnięty głęboko w załomek muru.
Jego ramionami wstrząsał szloch.

Kiedy wyciągnąłem rękę, przyłączył się do mnie i
do mojego równie milczącego towarzysza.
Od tej pory milczeliśmy we trójkę,
przechadzając się po ulicach śniącego miasta.

Po pewnym czasie zauważyłem,
że zmieniły się moje nawyki i ścieżki moje
na dotąd niewydeptane. Coraz częściej
odwiedzałem dzielnice, gdzie uliczki
oświetlone pojedynczymi latarniami,

rzucały cienie bezwstydnych dziewek,
zaś myśli stawały się pogmatwane i mroczne.
A on rósł, jakby karmiąc się tą ciemnością.
Pierwszą udusiłem gołymi rękami,
zwiotczałą porzucając w studni podwórka.

Na kolejny spacer wybrałem się z nożem
owiniętym w gazetę, długo ostrzonym
na osełce, skrytej dotąd na dnie szuflady,
usprawiedliwiany myślą o krajaniu chleba
i mięs, których przecież nie gościłem w spiżarce.

Tym razem zostawiłem po sobie krwawe
piętna, w blasku księżyca przemienione
w smugi głębokiej czerni. Coraz częściej
przechodnie oglądali się za mną, z niepokojem
spoglądając na mój podwójny cień.

I coraz trudniej było mi kryć się z odmiennością
uświadomioną, nie dzieloną z nikim.
A wszystko krzyczało we mnie – patrzcie,
to ja zostawiam te ślady. To właśnie ja!
Mogłem wyrugować z siebie ową część duszy,
kierując nóż we własną pierś.

Na to byłem jednak zbyt tchórzliwy i
o dziwo, zbyt zadowolony z siebie.
Zacząłem zostawiać podpisy,
w interwałach kryjąc się w domowym zaciszu,
gdzie płakałem, przeklinając znajdę.

Na koniec zrozumiałem,
że mogę pozbyć się cienia, jedynie stając się nim.
Uwolniony,
wcisnąłem się w załomek muru odrapanej kamienicy.
Moimi ramionami
wstrząsał szloch, kiedy osuwałem się w głęboki mrok.
_________________
Jerzy Edmund Alchemik
 
 
fiołkowa 
b. befana_di_campi

Dołączyła: 24 Kwi 2017
Posty: 2248
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 2020-01-30, 21:30   

Bardziej to poezja niż poetycka proza :oczami:
_________________
Z Ciemnogrodu, gdzie najjaśniej bywa pod latarnią :rotfl:
 
 
Alchemik 


Wiek: 71
Dołączył: 30 Wrz 2019
Posty: 661
Skąd: Trójmiasto i światy
Wysłany: 2020-03-01, 18:00   

Poezja?
Poetycka proza też jest poezją.
Nie oceniłaś mojego dzieła, Carewno.
Rozumiem, że zbyt mroczny jak dla Ciebie.
Ale przecież w każdej duszy ukrywa się mrok.
_________________
Jerzy Edmund Alchemik
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1475
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2020-04-29, 00:14   

Ty to umiesz bajdurzyć. Chyba na każdy temat. Kiczowate toto jest. :)
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Z mroku


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo