POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

Co sądzicie o wydaniu Antologii POSTscriptum o numerze 12?
Zapraszamy do wywołanego tematu - kliknijcie i wejdźcie.


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » arytmie chagalowskie jakby
arytmie chagalowskie jakby
Autor Wiadomość
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 56
Wysłany: 2022-07-26, 19:45   arytmie chagalowskie jakby

chociaż pochmurno

nad uliczką breweria brawe
szybują chorzy na boskość pierwszoklaśni poeci
ten z gębą dedala
dopiero wczoraj wyskoczył z odmętów wizji
jego wychowanek ikary w te kłęby podąża

nad arterią do sławy

cyc krytykant pomazany niepodrabialną pychą
cztula z wysoka na strwożonych pierwszopisów
starszych pierdołów też nie omija
pod niezapalonymi lampami usłużnice bohemy
zadzierają głowy i lampasowe spódnice

z wywiewu konopdajni

wysłużony antonis łapie aromat marysieńki
jak tylko pomni o wiukaniu
ślinotok zrasza zarost poskręcany samo zachwytem
dzieł jego nikt nie trąca nawet mysz w biegu
otwarte na pulpicie strony sklejają oczęta

uczestniczka skandali

przez nie brane w żaden sposób
imionami szmateksa na drugie kurwiszon ochrzczona
po wieczorku z wersami wypitą byłość z czary
smutnym jutrem przeżuwa
na teraz w myślach jurka pegaza wściekle dosiada
  
 
 
PoparzonaKawą 


Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 839
Wysłany: 2022-07-30, 16:30   

To jest opis części środowiska poetyckiego, pewnie z niejednego forum :)
Gratuluję zmysłu obserwacji i przedstawienia ich egzystencji, dobre i mocne.

Faktycznie oni tak sobie żyją w ten sposób. Trochę od jednej biby do kolejnej. Potem materiał na wiersze sam się znajduje...

Czy dobrze czy źle ci poeci sobie żyją? To nie mnie oceniać. Sama osobiście tak bym nie chciała.



Pozdrawiam
  
 
 
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 56
Wysłany: 2022-07-31, 11:06   


To jest opis części środowiska poetyckiego, pewnie z niejednego forum :)
Gratuluję zmysłu obserwacji i przedstawienia ich egzystencji, dobre i mocne.



tak po prawdzie tacy to i wśród "papierowych" też bywają. ponadto podobne grupy zabawowiczów posiada m.in. cech murarzy i tynkarzy, marynarzy śródlądowych. związku nauczycielstwa, doktorstwa pierwszego i drugiego kontaktu. stowarzyszenie hydraulików polskich i niepolskich. etc. etc.

pozdrawiam Cię KATRIN
 
 
BeataKuna 

Dołączyła: 25 Kwi 2016
Posty: 903
Wysłany: 2022-07-31, 13:15   

A wszystko przez to, że chcemy być pierwszi, najlepsi, znani. I tworzy się taką woalkę złudzeń.
 
 
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 56
Wysłany: 2022-08-01, 21:05   

BeataKuna napisał/a:
A wszystko przez to, że chcemy być pierwszi, najlepsi, znani. I tworzy się taką woalkę złudzeń.



jakoś tak się jednemu układa jakby chciał drugiemu jakby nie chciał. jeden goni za chimerą, drugi przed nią ucieka tak czy inaczej w ciągłym biegu ;)

pozdrawiam.
 
 
PoparzonaKawą 


Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 839
Wysłany: 2022-08-03, 13:17   

SławistanZamlar napisał/a:
tak po prawdzie tacy to i wśród "papierowych" też bywają. ponadto podobne grupy zabawowiczów posiada m.in. cech murarzy i tynkarzy, marynarzy śródlądowych. związku nauczycielstwa, doktorstwa pierwszego i drugiego kontaktu. stowarzyszenie hydraulików polskich i niepolskich. etc. etc.

Ale wśród artystów ten styl życia ma najwięcej zwolenników, co nie znaczy, że wszyscy są tacy, absolutnie nie.

Tylko, że wiersz traktuje czarno na białym o niektórych poetach i poetkach, więc, nie wycofuj się teraz... ;)

Spodobała mi się twoja odwaga w przedstawieniu tego ich świata, ale chyba nieco się speszyłeś...

A może cykasz się, że sportretowani tu się obrażą? Ale jak wszędzie, tylko część środowiska hula, sypia z kim popadnie i nadużywa, więc to nie jest wiersz obrazoburczy dla każdego poety i poetki.

Tak więc jeśli ci, których to dotyczy, się obrażą, to powinni się zastanowić, czy chcą mieć ciastko czy zjeść ciastko, bo ciężko będzie uchodzić za kryształowych a być takimi, jak ich opisałeś.
I czy warto chodzić na paluszkach wobec takich ludzi? Co z tego będziesz miał? Naganę i ciche dni, gdy znowu odważysz się powiedzieć swoje zdanie?

Tak samo buntownik idący pod prąd, albo nim jest, albo nagle przypomina sobie o tym, że inni mogą go znielubić za szczerość...

Bo powiem Ci coś jeszcze w nawiązaniu do twojego innego wiersza o lewicowcach.
Lewicowcy zapewne by powiedzieli że nie ocenią ludzi na podstawie tego, z kim sypiają, ale także na podstawie czyjejś rozwiązłości. Bo to sprawa indywidulana.

Ale powiem ci, że w pewnych kwestiach czasem lubię wypowiadać się tak dobitnie i niedelikatnie, jak rodowity prawicowiec, bo "kurwiszon" to jest osoba rozwiązła, dodałabym jeszcze, że niezależnie od płci, tak samo przechodzony, zdarty i łatwy jest facet, którego każda może zaciągnąć do wyra, jak i analogiczna mu kobieta, oboje są kurwiszonami, którzy do tego często także lubią pochlać i przyćpać, czasem też sądzą, że są stworzeni do lepszych rzeczy niż normalni śmiertelnicy, a jest dokładnie odwrotnie. I chyba o tym napisałeś wiersz, więc nie ma potrzeby od razu robić kilku kroków w tył.


;)
 
 
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 56
Wysłany: 2022-08-04, 10:57   

na pewno się nie speszyłem ani trwogą oblałem. niezaprzeczalnie bohemy jest najwięcej w kręgach artystycznych i to od dawien dawna. ale też poza tą grupą oczywiście w mniejszych ilościach spotykamy onych luzaków. przypowieść z życia, ustabilizowanego i przemysłowego. otóż to zdarzenie autentyczne zdarzyło się w nie w jakimś małej firemce w kurzej chatce, jeno w dużej fabryce z branży komunikacyjnej. a było tak, w jednym z działów pracował nazwijmy go pan Zenek który lubił się napić procentowo. po którejś z kolei imprezie kierownik działu zwrócił się do Zenka. panie magistrze coś za często od pana czuć, na co p. Zenek panie kierowniku pon to ino chodzisz i się po bułach drapiesz. taki to szczery i niecykający ten Zenek był.
a wracając do mojego cyknięcia, którego nie było i nie ma, na parnasy nie wdrapywam się ot tak sobie coś popiszę jak się komu spodoba to fajnie, jak nie to też fajnie, a jak jeszcze wskaże dlaczego to ino się cieszyć i wyciągać wnioski na przyszłość. a jaka ona będzie któż to wie.
  
 
 
PoparzonaKawą 


Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 839
Wysłany: 2022-08-04, 15:46   

Byłam kiedyś na takim poetyckim spotkaniu, co prawda jeden, czy maksymalnie dwa razy. Whisky była, Maryśka też, nawet śpiewy z gitarą były...
Co mi się podobało, to że do niczego mnie nie zmuszali, nie chciałam to nie paliłam, nie piłam, ale za to śpiewałam, bo chciałam.
Może teraz, będąc już starsza, uznałabym, że czasem warto ich posłuchać, jak są jeszcze dobrze nienapici i nienaćpani, bo niektórzy, są mądrzy i życiowo doświadczeni,
ale kiedyś faktycznie skreśliłam to towarzystwo rozstając się z nimi w poważnym spięciu, w sumie też przez naszą wspólną znajomą, którą była manipulatorką i krętaczką, i jednych przeciwko drugim nastawiała dla zabawy, ale ja wtedy, jeszcze właściwie dzieciak, nie bardzo rozumiałam o co chodzi i kto kim w co gra, teraz, po ponad dekadzie, pewnie nie dałabym się tak wyprowadzić w maliny i zrobić z siebie tej złej, która jedyna wszczyna konflikty i to "bez powodu" oczywiście.

Ps. mogę sobie tu zrobić parę wynurzeń, bo tak po latach coś człowiekiem targa.
Ta nasza wspólna znajoma, po tym spotkaniu, zaczęła mówić mi okropne rzeczy o nich jako prawdę pewnikową oczywiście. Podkreślała, że nie są odpowiednimi ludźmi do znajomości dla nas, a ja byłam zawiedziona, ale chłonęłam i wierzyłam we wszystko jak dzieciak, no i przysięgłam jej, że nie będę się z nimi zadawać. Więc gdy jakiś czas potem zadzwoniła do mnie i zaczęła ich po kolei dawać do słuchawki z życzeniami świątecznymi poczułam się makabrycznie źle, nie rozumiejąc o co chodzi, a czując, że ktoś tu robi ze mnie idiotkę, ale dlaczego i kto? To już nie bardzo wiedziałam. I cała moja dezorientacja poczucie zażenowania oraz furia skupiły się na nich. Napisałam na nich jakiś paszkwilowy tekst, tamta znajoma nagle zaczęła im mówić, że właśnie taka jestem, zła, okrutna. Więc moja furia była jeszcze większa.
Generalnie łatwo komuś młodemu zniszczyć najlepsze lata życia, pozostawiając w go chaosie, trzeba tylko wiedzieć, za które sznurki pociągać.

Jeszcze kilka takich furiowych sytuacji zwianych z konsternacją i poczuciem zażenowania i oburzenia powtarzało się w moim życiu, co kilka lat, ale były coraz słabsze, ale z każdym kolejnym razem też bardziej zrozumiałe co skąd dlaczego i kto zasługuje na coś lub nie zasługuje i jaki jest.
  
 
 
PoparzonaKawą 


Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 839
Wysłany: 2022-08-04, 19:26   

SławistanZamlar napisał/a:
na pewno się nie speszyłem ani trwogą oblałem.


Ps. po raz dwudziesty. Myślę, że jednak się speszyłeś i oblałeś, dotarło do ciebie, co wypisujesz o własnym środowisku, a może i samym sobie.

Twój problem jest taki, że chcesz uchodzić za kogoś odważnego, nonkonformistycznego i bezkompromisowego, ale jednocześnie nie zamierzasz ponosić tego konsekwencji i najchętniej obarczyłbyś nimi kogoś innego.

Robisz więc z siebie ofiarę i uciśnionego, jednocześnie zawoalowanie prowokując rozmówcę, ale tak czy tak, pierwszy mówisz "A" i dziwisz się, że ktoś odpowiada "B".

To tak jakby komuś dać polizać lizaka, a potem znowu go przybliżyć mu do ust, ale nagle wsadzić go w piasek.

A teraz, by odświerzyć ci pamięć twój wiersz z wytłuszczonymi określeniami które skierowałeś do swoich kolegów i koleżanek, wszystko pod płaszczykiem, nie bierzecie tego do siebie, bo jestem taki miły i sobie piszę ale o wszystkich grupach zawodowych

No to masz przypomnienie:

Cytat:
chociaż pochmurno

nad uliczką breweria brawe
szybują chorzy na boskość pierwszoklaśni poeci
ten z gębą dedala
dopiero wczoraj wyskoczył z odmętów wizji
jego wychowanek ikary w te kłęby podąża

nad arterią do sławy

cyc krytykant pomazany niepodrabialną pychą
cztula z wysoka na strwożonych pierwszopisów
starszych pierdołów też nie omija
pod niezapalonymi lampami usłużnice bohemy
zadzierają głowy i lampasowe spódnice


z wywiewu konopdajni

wysłużony antonis łapie aromat marysieńki
jak tylko pomni o wiukaniu
ślinotok zrasza zarost poskręcany samo zachwytem
dzieł jego nikt nie trąca nawet mysz w biegu
otwarte na pulpicie strony sklejają oczęta

uczestniczka skandali

przez nie brane w żaden sposób
imionami szmateksa na drugie kurwiszon ochrzczona
po wieczorku z wersami wypitą byłość z czary
smutnym jutrem przeżuwa
na teraz w myślach jurka pegaza wściekle dosiada


Trochę śmieszne to i smutne zarazem, że desperacko chciałam ci się przypodobać, chwaląc to "dzieuo", z uporem maniaka wmawiając sobie, że "jesteś taki jak ja" i pokazując, że ja też mam pazur, też potrafię tak jak ty nawtykać... joł, joł...
I znowu, jak kiedyś pcozułam gigantyczne zażegnanie gdy zostałam zbesztana za to, że nawtykałam, myślałam, że "dziadek" będzie z formowej wnusi dumny, a tu takie weź dziecko mordę w kubeł wsadź, nie odzywaj się już, bo wszystko co złe to wyłącznie ty.
No i człowiek ma takie deżawu, że już gdzieś to było.

Desperacja i ślepota w poszukiwaniu "swojego i bratniego człowieka" mocno mnie zaślepiła, ale nie popełnię więcej tego błędu.
Mogłam uwierzyć Alterego, jak mówił, że jesteś autorze wiersza kiepskim manipulatorem. Bo jesteś.
  
 
 
PoparzonaKawą 


Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 839
Wysłany: 2022-08-05, 01:34   

Tak więc w nawiązaniu do długiego mojego postscriptum wyżej,
najpierw to ja muszę przeprosić samą siebie. I przepraszam samą siebie, że pochwaliłam to "dzieuo".
A teraz przepraszam poetów.
 
 
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 56
Wysłany: 2022-08-05, 08:43   

jak widzę wszyscy to dzieuo olali i słusznie, ty jedna prawie licencjat napisałaś. jeżeli tobie te wywody w czymś ulżyły to trzeba docenić jego walory terapeutyczne. też bym o nim już zapomniał bo poza jakimś tam cipciactwem nie zawiera widoków na wiekopomność, tzn. trafienia pod blachodachówki i insze eternity. a w części, koledzy poeci przez wieki harowali na takie postrzeganie ich przez zwykłych ludzi. do tego ubabrali tych innych poetów, prozaików, malarzy, rzeźbiarzy, kamieniarzy, aktorów, reżyserów którzy wiedli i wiodą normalne i spolegliwe życie osobiste jako i twórcze. tak na marginesie, dziwnie się składa, że największe dzieła w znacznej masie wyszły właśnie z kręgów niegrzecznych. a przepraszać nie mam zamiaru nikogo bo nie mam ochoty na podlizywanie się w ogóle iście w górne rejony podgryzactwa w szczególe. amen.
 
 
PoparzonaKawą 


Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 839
Wysłany: 2022-08-06, 19:18   

SławistanZamlar napisał/a:
a przepraszać nie mam zamiaru nikogo bo nie mam ochoty na podlizywanie się w ogóle


Jak dla mnie, podlizywanie się, to bycie dwulicowym, próżnym i wygodnickim tchórzem, spragnionym atencji i uznania. Ale nie zamierzam cię więcej zamęczać licencjatami.
 
 
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 56
Wysłany: 2022-08-06, 19:27   

Ale nie zamierzam cię więcej zamęczać licencjatami.


jak tam zacna i fachowa krytyczka uważa.
 
 
PoparzonaKawą 


Dołączyła: 09 Gru 2019
Posty: 839
Wysłany: 2022-08-07, 16:35   

Czasy, gdy jakiś cwaniak lub cwaniara próbowali moimi rękami rozprawić się ze swoimi wrogami lub moim kosztem wybielić swój egoizm, próżność lub wyrachowanie i uratować swoje dupsko pod którym się im paliło, już bezpowrotnie minęły.
 
 
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 56
Wysłany: 2022-08-08, 11:33   

PoparzonaKawą napisał/a:
Czasy, gdy jakiś cwaniak lub cwaniara próbowali moimi rękami rozprawić się ze swoimi wrogami lub moim kosztem wybielić swój egoizm, próżność lub wyrachowanie i uratować swoje dupsko pod którym się im paliło, już bezpowrotnie minęły.


właściwie o co ciebie idzie. bo ni du du nie kumam. jeżeli ratowałaś jakiemuś komuś płonące dupsko za pomocą strażackiej prądownicy zapewne, to jeżeli on tobie nie podziękował po akcji to nie był elegant, ani dobrze odchowany.

i to mój ostatni odpis.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » arytmie chagalowskie jakby


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo