Oj, ja o nim nie słyszałem już chyba od pół wieku. Co on porabia? Z dawnych czasów pamiętam tylko jego ,,Moi, j'appele le soleil du midi''...
Zingarelli nigdy nie słyszałem, nawet nie wiedziałem, że tak można powiedzieć na Cygankę (zamiast Bohémienne). Ale to pewnie po włosku, tak jak romantica i bellissima w innych miejscach piosenki. Może więc nie należy tego przekładać na polski? ,,Cyganeczko bellisima'' -- brzmi nieźle po polsku.
Mam kłopot z innym miejscem tekstu oryginalnego:
Madone avant les madona
Madonna bez podwójnego ,,n''? To po jakiemu? I w jakim jezyku od rzeczownika kończącego się na ,,-e'' liczbę mnogą tworzy się przez zamianę na ,,-a''? Do głowy przychodzi mi tylko łacina:
mare = morze
maria = morza
ale i tu to jest możliwe tylko w rodzaju nijakim (który nie występuje ani we francuskim, ani we włoskim, ani w arabskim).
Zingara (z włoskiego) – Cyganka, więc Zingarellę można z powodzeniem nazwać Cyganeczką.
Jeśli chodzi o słowo madona, to rzeczywiście coś jest nie tak. We wszystkich językach występuje podwójne “n”. A może zapisano tak, kierując się wymową? – np. w języku rosyjskim podwójne “n” wymawia się jak pojedyncze - -весенний день – wiesienij dień. Kto to wie?
Co się dzieje z Enrico? – nie mam pojęcia. Chyba żyje, bo wzmianki o śmierci nie znalazłam.