Mirku - dobre to. Mocne, prawdziwe i niestety...bolesne!
Owczy pęd nieokiełznanej, skutecznie wyrwanej z rąk woźnicy cywilizacji, przeobraża ziemski świat w okamgnieniu. To, co kiedyś wymagało setek lat, a w najgorszym razie wielu dziesięcioleci, dzisiaj mieści się w piąstce małego dziecka. Wystarczy kilka mikroprocesorów, dosłownie, by wywrócić świat do górny nogami. Kilka buldożerów nowej generacji w oka mgnieniu zmieni krajobraz wedle wyobrażenia zamawiającego, podobnie jak kaprys jednostek potrafi zmieniać klimat. A za wszystkim stoi fenickie przekleństwo, czyli pieniądz i chciwość.
Nie, nie jestem Mirku optymistą. Za daleko to wszystko poszło i wyrwało się spod kontroli, chyba...że słońce zadziała i cofnie nas w złości o wieki. A może jakaś zbłąkana planetoida...kto wie? - Wszak przyroda jest strukturą samooczyszczającą się
Pozdrawiam serdecznie, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Twój wiersz jest o przemijaniu i utracie jasności spojrzenia — zapis drogi przez krajobrazy zewnętrzne i wewnętrzne, gdzie pamięć miesza się z iluzją, a finał niesie spokojną akceptację nadchodzącego.
Ciekawy wiersz
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
Twój wiersz jest o przemijaniu i utracie jasności spojrzenia — zapis drogi przez krajobrazy zewnętrzne i wewnętrzne, gdzie pamięć miesza się z iluzją, a finał niesie spokojną akceptację nadchodzącego.
Ciekawy wiersz
________________
Jadwigo . Przepraszam, jeśli pomyślałaś, że to przeoczenie. Podchodzę powolutku do kolejnych komentarzy, jak do smacznego dżemiku, który podjadamy i smakujemy po troszeczku...
Twoje słowa, za które dziękuję, uświadamiają mi, że o przemijaniu bardzo często piszę. I bardzo dziękuję za ostatnie zdanie. Tej akceptacji się oczywiście uczę. Natomiast, mam nadzieję, że wiem, do której furtki...
Pozdrawiam ciepło.