_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Świetny kolaż Elżuniu ...nie potrafię wyjść z podziwu jak Ty to robisz
Li dziękuję.
Jak to robię?
Czasem najpierw jest wiersz, albo opowiadanie i jak piszę, to układa się też obraz plastyczny tego, o czym piszę.
Później szukam w moich zbiorach fotografii i skarbów odpowiednich elementów, z których układam całość. Czasem muszę zrobić specjalnie jakieś zdjęcie, albo zeskanować potrzebny przedmiot. Każdy element kolażu ma swoją historię. Ostatnia faza należy do "fotoszopu", czyli składanie, przeróbki, no, sama wiesz, szukanie tej najlepszej formy, koloru, światła, gamy, itd.
Mijają dwa lata żartuję, mijają trzy i voila gotowe.
jesiennie niezmiennie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
an [Usunięty]
Wysłany: 2013-08-10, 14:45
Z jednej strony zachwycają owe rzeczy.
Z drugiej - smuci fakt, że aby powstały, drzewo musiało umrzeć...
Nie myślimy o tym na ogół.
Z jednej strony zachwycają owe rzeczy.
Z drugiej - smuci fakt, że aby powstały, drzewo musiało umrzeć...
Nie myślimy o tym na ogół.
Taka kolej rzeczy. Taka czasem kolej życia drzewa.
I zastanawiam się, czy lepiej, żeby samo się przewróciło ze starości, choroby, pożaru, wichury, czy pod toporem i później w tartaku, albo pod dłutem...
Dziękuję za odszukanie i komentarz, 'zniknięta' Katarzyno
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
wcześniej ślad zostawiłam pod wierszem o tymże tytule
może źle? bo teraz mam ukierunkowane spojrzenie
pani na zamku Warwick otwiera pozłacane dębowe drzwi z wydziwionymi ornamentami
zaraz za nimi stoi stylowy kredens
Elu, wybacz!
dla urealnienia muszę w tym miejscu zacytować fragment Twojego wiersza:
"kilkaset lat wygłaskane w przegródkach
z obrusami kielichami bez nóżek
środek zamku jak polana na klucz
tylko nocą szeleszczą tam liście"
czy Warwickowa pani widzi drzewo,
które patrzy na nią z wyrzutem i łzami?
Lidko, za 'padamki'
Czy pani na Warwick widzi drzewo? Pewnie widzi, takich drzew się nie zapomina. Wrastają w pamięć.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E