POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » katatonia
katatonia
Autor Wiadomość
Irys

Dołączył: 15 Paź 2023
Posty: 211
Wysłany: 2026-01-22, 15:51   katatonia

nabój wyleciał
z mojego brzucha
trafiając prosto
do lufy pistoletu

czas się zatrzymał
przestrzeń ruszyła
świat się oddala
zniknął pistolet
powód przyczyna

ja zostałem
w oderwanej chwili
nieprawdopodobieństwa
 
 
SławistanZamlar

Dołączył: 17 Kwi 2022
Posty: 251
Wysłany: 2026-01-22, 17:52   

wydaje mi się... tym razem przekombinowany. chociaż szybowanie w rozczłonkowanej czasoprzestrzeni nie może być logiczne. rozkawałkowane wszystko pewnie kiedyś pochwycone jakąś karuzelową siłą zbiegnie się jak kurczęta do matki kwoki i powstanie nowy stary ład.
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1415
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-01-22, 18:39   

... pochopna diagnoza Irysie. Wygląda to raczej na skutki upojenia alkoholowego; zawroty głowy.... Mam nadzieję, że jeszcze nie delirium tremens...
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Irys

Dołączył: 15 Paź 2023
Posty: 211
Wysłany: 2026-01-22, 18:51   

Moją inspiracją do napisania tego tekstu była fizyka kwantowa, mam tu na myśli prędkość większa niż prędkość światła, a tam czas i przestrzeń zmieniają się rolami, no i bardzo skojarzyło mi się to z chorobą jaką jest katatonia.
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1415
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-01-22, 19:47   

Irys napisał/a:
Moją inspiracją do napisania tego tekstu była fizyka kwantowa, mam tu na myśli prędkość większa niż prędkość światła, a tam czas i przestrzeń zmieniają się rolami, no i bardzo skojarzyło mi się to z chorobą jaką jest katatonia.


Twój tekst wygląda jak opis filmiku puszczonego od konca do początku.

Nie stwierdzono jak dotychczas istnienia prędkości większej od prędkości światła.

Zastygłeś zatem w bezruchu jak katatonik, bo tak cię ta fizyka kwantowa ogłupiła?
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Irys

Dołączył: 15 Paź 2023
Posty: 211
Wysłany: 2026-01-22, 20:00   

Rita napisał/a:
Irys napisał/a:
Moją inspiracją do napisania tego tekstu była fizyka kwantowa, mam tu na myśli prędkość większa niż prędkość światła, a tam czas i przestrzeń zmieniają się rolami, no i bardzo skojarzyło mi się to z chorobą jaką jest katatonia.


Twój tekst wygląda jak opis filmiku puszczonego od konca do początku.

Nie stwierdzono jak dotychczas istnienia prędkości większej od prędkości światła.

Zastygłeś zatem w bezruchu jak katatonik, bo tak cię ta fizyka kwantowa ogłupiła?
Tak, jak film puszczony od końca. Praktycznie nie stwierdzono takiej prędkości, ale teoretycznie jak najbardziej, no i wtedy dzieją się takie rzeczy jak cofanie w czasie. Jeżeli chodzi o katatonię to tylko taki mój subiektywny obraz, gdzie dana osoba stoi w miejscu, a wszystko wokół niej się rusza np. oddala. Tak jakby ta osoba była uosobieniem czasu, który stanął w miejscu, a całe nieruchome otoczenie zaczęło się ruszać.
 
 
tetu

Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 233
Wysłany: 2026-01-24, 18:23   

Moim zdaniem jest tu całkiem nieźle. Czytam ten wiersz opierajac się przede wszystkim na wizji katatonika, czyli kogoś, kto doznał jakiegoś zaburzenia psychoruchowego i na tym się skupię.
Pierwsza cząstka, to ewidentny regres czasu.
Wszystko w odwróconej kolejności, jakby pel chciał, by to co się stało się "odstało" .
Opisałeś to bardzo obrazowo. Można fajnie zwizualuzować. I ok.
To cofanie czasu daje do myślenia w kontekście drugiej strofy, gdzie z kolei "czas się zatrzymał, a przestrzeń ruszyła" tutaj mamy za to odwrócone role i chaos, albo wlasciwie rozpad wszystkiego jeśli chodzi o prawa fizyki. Chyba, że traktujemy to w kategoriach owego nieprawdopodobieństwa, o którym mowa w puencie, albo zespołu stresu pourazowego?
Jakaś tragedia w końcu sie wydarzyła o czym w pierwszej czastce. No i ta katatonia. Skądś się musiała wziąć.

świat się oddala
zniknął pistolet
powód przyczyna

I tutaj znowu robi się ciekawie, bo jakby wszystko się rozpływa. Nie ma nic oprócz...
No właśnie oprócz "Ja w oderwaniej chwili nieprawdopodobieństwa". Sugestia jakiegoś zawieszenia?
W próżni? W (bez)czasie? W hipnozie? We śnie?
Klimatycznie trochę fizycznie, onirycznie, hipnotycznie.
Tak sobie ten wiersz poczytałam. Pozdrawiam
 
 
Irys

Dołączył: 15 Paź 2023
Posty: 211
Wysłany: 2026-01-25, 14:09   

Tak, dokładnie tak jak opisałaś, pomieszałem trochę fizykę(prędkością ponadświetlą) z katatonią i wyszło właśnie coś takiego.
Dzięki za komentarz.
 
 
kinoman 

Wiek: 69
Dołączył: 26 Paź 2024
Posty: 215
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2026-01-25, 19:30   

Szkoda, że ustosunkowany autor listów do Różewicza, ostatnio do Anny Frank, nie napisał o tym do Einsteina.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » katatonia


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo