POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Na wesele
Na wesele
Autor Wiadomość
Hardy 


Dołączył: 08 Gru 2015
Posty: 2086
Wysłany: 2026-02-13, 14:23   Na wesele

(...)
Zorganizowaliśmy spokojną wycieczkę do Kwidzyna, okrężną drogą – wpierw zachodnią stroną Wisły, a powrót planowaliśmy już po jej wschodniej. Pogoda była przyjemna, ciepło. Ledwie jednak przejechaliśmy Wisłę przez most grudziądzki i skierowaliśmy się na północ, trafiliśmy na silny wiatr, właściwie wichurę, zwaną przez cyklistów „wmordewind”. To był najgorszy jej rodzaj – nie chwilowe uderzenie, ale ciągła, nieustająca, bardzo silna dmuchawica w twarz, skutecznie wysysająca siły z człowieka. Zamiast normalnych pogawędek i rozkoszowania się jazdą, cyklista skupiał się tylko na mocnym nacisku na pedały i ciężkim przedzieraniu przez przeciwną siłę wiatru. Do tego prędkość przelotowa gwałtownie się zmniejszała. Tym razem spadła nam aż o połowę, z dwudziestu do ledwie dziesięciu kilometrów i to kosztem bardzo dużego wysiłku. Do tego na tej trasie nie mogliśmy schować się w lesie.

– Ale duje. – Wiśniak z trudem wykrztusił. Zatchnął go wiatr. Wyraźnie tracił siły; od dłuższego czasu rzadko z nami jeździł i od razu odbiło się to na jego kondycji. – Może podjedźmy do Nowego, zróbmy przerwę.

– O ile Estera jest w domu, to wpadniemy do niej. – Bartek włączył smartfona i przedzwonił. Usłyszeliśmy jej radosny głosik. – Okej, zaprasza na kawę. To odbijemy. Dzisiaj nie wybiera się na wesele.

Cała nasza gromadka wybuchnęła gromkim śmiechem. Wszyscy wiedzieli, o czym wspomniał Bartek. Kilka lat temu Wiśniak i grupka cyklistów nakręcali kilometry w tej okolicy, również w sobotnie popołudnie. Przejeżdżali szosą przez las, kiedy natknęli się na samotną kobietę idącą poboczem, wystrojoną jak na jakieś wesele. Zatrzymali się, przywitali, zapoznali. To była właśnie Estera i nie „wystroiła się jak na wesele”, tylko naprawdę na nie maszerowała. Per pedes!

– Co się śmiejecie?! – odpowiedziała im wtedy, trochę naburmuszona, ale szybko też się roześmiała. – Ja tym moim dam!. Jechaliśmy na wesele busikiem, w kilkanaście osób. No i zatrzymaliśmy się w lesie na siku. Ja weszłam głębiej i nim wróciłam, zobaczyłam tylko znikający nasz wóz za zakrętem! Nie zauważyli, że mnie nie ma! A ja torebkę z telefonem zostawiłam w środku. Pewnie goniło ich do rozpicia po małym dla kurażu przed tańcami. Coś tam im jeszcze zostało i wytrzymać nie mogli… No i co mam zrobić w lesie? Idę sobie…

– A daleko masz na to wesele? – Pierwszy ochłonął Matołek.

– Jeszcze będzie z dziesięć. – Wskazała głową w przeciwnym kierunku, niż jechali. – Ja im dam!

– Nie ma co, wsiadaj. Podwieziemy. – Wiśniak, jako jedyny, miał wtedy rower z poziomą ramą. – Inaczej zamiast się bawić, będziesz opatrywała pęcherze. – Wskazał na jej stopy w balowych pantofelkach na obcasiku.

Ponownie wszyscy się roześmieli. W pół godziny podwieźli na wesele, oddali zgubę zdumionym weselnikom i odjechali, wcześniej wymieniwszy się numerami telefonów. Jeszcze przez pewien czas słyszeli cienki, donośny głos Estery. Sądząc po intonacji i zabarwieniu, wyrażała się bardzo zdecydowanie, co sądzi o tych, którzy ją zostawili w lesie i co z nimi zrobi…

…Od tej pory Estera jeździła z nami na niektóre wycieczki rowerowe. Okazała się bardzo miłą i wesołą osóbką. Jej mieszkanie stało się czasem przystankiem dla naszych wypraw.
--------------------
*fragment z czegoś nowo pisanego
 
 
jaga 
Jadwiga


Dołączyła: 31 Mar 2011
Posty: 4670
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2026-02-13, 19:07   

i wszystko jasne - Jestem jeszcze w lesie
_________________
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.

— Wisława Szymborska
 
 
Hardy 


Dołączył: 08 Gru 2015
Posty: 2086
Wysłany: 2026-02-13, 21:08   

Jaga, to Ty?! :P Musiałaś tak długo w tajemnicy trzymać, iż Estera to znana nam Jaga, aż o tym napiszę?
Ale ok, "koniec wieńczy dzieło" ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Na wesele


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo