zbyt chaotyczny. jest parę chwytliwych fraz z tzw. zadatkiem na niezły wiersz. jednakowoż trza go przemyśleć i zapanować nad nadmiernym rozhulaniem wyrazów.
Poezja to sztuka dowolności i swobody, szczególnie w wierszu wolnym i białym.
Skoro nie podoba się zamierzony przeze mnie chaos i rozhulanie
może lepiej nie komentować tego
wiersza, który nie pasuje.
Szkoda czasu a time is money.
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1415 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-03-12, 20:01
W konwencji snu albo po prostu w ciągu wolnych skojarzeń zapisałeś rozstawanie się ze wspomnieniami po bliskiej relacji z kobietą. Tak odbieram Twój wiersz i podoba mi się, że Twój zapis, Twoje skojarzenia są Twoje własne, oryginalne. /Jedynie ostatnie trzy wersy to nadużywana klisza./
Witaj na Postscriptum.
Pozdrawiam przedwiosennie.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Gosiu, miło mi również powitać ciebie na portalu. Może ciebie zaskocze ale nie przepadam za białymi wierszami .To jeden z moich nielicznych.Dziekuje za sympatyczny komentarz i trafne odczytanie moich myśli przelanych na papier w postaci słów.Przy okazji dodam, że jedna z rzeczy, z którymi się spotkałem w przeszłości i obecnie, która bardzo mi się nie podoba to podcinanie skrzydeł debiutantom na portalu.Pozdrawiam ciebie bardzo serdecznie Małgosiu.
Wiersz – wg mnie - nie jest zły. Czyta się jako starannie przemyślany.
Jednak rozumiem wypowiedź Sławistana, że może jeszcze co nieco dopracować?
„niebieskie słońce oczu” – obrazowe to jest
Niebieskie oczy kojarzą się ze spokojem, jest w nich wrażliwość, sentyment jakiś. A słońce dodaje do tego ciepło i pozytywną aurę. Musiała to być fajna dziewczyna. No, ale przyszło zachmurzenie i została tylko chmurna plama w pamięci. Trzeba teraz od wspomnień uciekać, a tu staruszek czas goni, a i przed przeznaczeniem, przed fatum nie da się uciec.
W sumie …
Tytuł do treści wiersza mi nie pasuje lub nie rozumiem związku. Poproszę autorze o pomoc.
Treść ok. Przemawia do mnie. Jednak jego liryka mało do mnie tyka. No co poradzę? Może mało w nim liryki, a więcej długich fraz przypominających prozę? Niby nie szkodzi, ale czegoś brak.
Jest jakaś refleksja po czytaniu. I tyle ok.
Tak to jakoś poczułam, jak czytałam.
Moje uwagi nie są zaczepne. I bez obrazy. Piszę jak czuję.
Dobry wieczór Elu,
może ciebie rozczaruje ale białych wierszy mam najmniej w moim dorobku. Ten wiersz napisałem swego czasu 1 kwietnia.Co się za tym kryje nie muszę zapewne tłumaczyć.Dlaczego taki tytuł ?Otóż jest on bardzo osobisty.Po utracie mojej ukochanej , kiedy stała się dosłownie niewidzialna marzę czasem aby choć ten jeden raz ja dotknąć może nie tak bardzo jak kiedyś ale chociaż musnąć dłonią jej blond włosów. A tak dotykam w myślach to co dzisiaj jest niewidzialne. Pozdrawiam ciebie pięknie.Artur