Ja też, choć korzystam średnio na kilka tysięcy. Tylko dlatego, że kiedyś mi albo się nie chciało, albo chciało tego, czego robić nie powinienem. Wychodzi na to, że teraz skubię z innych.
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
kiedyś, byłem na badaniu / pięć godzin z dojazdem i powrotem/ odprysku kości w gabinecie na oddziale szpitalnym.
korzystny dla mnie wynik badania miał formę wypisu ze szpitala, w którym jakoby byłem trzynaście dni.
to było pierwsze, cykliczne co pół roku badanie wykluczające albo potwierdzające wygraną z nowotworem.
po trzech latach, ze względu na mobilność, odpuściłem i skończyły się wypisy ze szpitala kumatego pacjenta.