Wysłany: 2008-12-01, 05:31 za oknem wyciętym we śnie
za oknem wyciętym we śnie
z głową na twoim ramieniu
cichą zatoką znów płynę
sennym rytmem na dwa
stuk-puk
stuk-puk
stuk-puk
gdyby tak wiedzieć jak
i zatrzymać
ptaka co ufnie usiadł na dłoni
- niebieska kulka puchu -
a przyleciał z tamtej strony
białego nieba
z wyciętego okna snu
znał przyszłość
gdybym wtedy zdążyła
rzucić mu w powietrze
choć jedno ziarenko pytania
gdybym się nie obudziła
wiedziałabym co kryje
w przepastnych kieszeniach
czas
może nas kiedyś zabierze
w podróż
do siebie
skąd powrócimy łagodnie
obdarowani skrzydłami
lub zabłądzimy rozsądnie
za oknem wyciętym
we śnie
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E