POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze radosne » Pomnikoburczo
Pomnikoburczo
Autor Wiadomość
ajs 
Andrzej Szaflicki


Wiek: 69
Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 642
Skąd: Ostrów Mazowiecka
Wysłany: 2009-01-18, 11:48   Pomnikoburczo

Pewien osobnik, stary znajomy,
rzekł, żem za wiersze godzien marmurów,
że w brązach by mi do twarzy było,
lecz mój rozsądek, z weną do wtóru,

taką kazały dać mu odpowiedź –
tuszę – sensowną i niezłośliwą
(gdy źle napiszę, w łeb wierszokletę,
jeśli do rzeczy, postawcie piwo).

Nie praw o brązach, drogi kolego,
zapomnij, bracie, też o marmurach,
bo mi się tutaj jawi od razu
doli pomnika wizja ponura.

Moje kamienne cielsko dostojne
uwalą w parku lub gdzieś na skwerze,
krzykną, że piękne i artystyczne,
a ludzi wokół cholera bierze.

Kręcą głowami, miny skwaszone,
klną architektów, ganią rzeźbiarza,
że tu, gdzie było miło i swojsko,
jakaś poczwara w krzakach się tarza.

Przyleci zaraz ptasie pospólstwo
z mojego nosa wychodek zrobi
i stać tak będę dumny i wzniosły,
przyozdobiony tym, co nie zdobi.

Cieć przyjdzie, miotłą facjatę chlaśnie,
rzeknie rzeczowo: Panie szanowny!
Wieszczem być chciałeś, wiersze pisałeś,
a teraz stoisz jak... niewymowny
.

Szkolne wycieczki będą się snuły,
pod obeliskiem wciąż czyniąc zbytki
i maluch jakiś wytknie mnie palcem:
Pse pani! Pomnik! Łeee... jaki bzydki!

Przejdzie panienka w spódniczce kusej,
kamiennym oczom uchyli nieba,
a ja... rzeźbiony, zimny i twardy.
Twardy - dalibóg nie tu, gdzie trzeba.

Lecz jest myśl inna, która najbardziej
me pomnikowe zapędy studzi.
Precz postumenty i piedestały!
Z cokołów trudniej dostrzegać ludzi.
_________________

GODZIEN

dawno tak nie wyglądałem
jak ta szyba po ulewie
podchodzę do okna
godzien aby pozostać

/ks. Jerzy Hajduga/
 
 
Abi 


Dołączyła: 31 Gru 2008
Posty: 4286
Wysłany: 2009-01-18, 12:17   

    stoisz na cokole jak snopek na polu
    zachodząc wciąż w głowę za co ten przywilej
    że nie możesz uciec przed łypaniem tłumu
    sprawiając radochę niejednej ptaszynie

    a przecież gdy ręce nie były kamienne
    i pióro smagało bez wytchnienia kartki
    nosiłeś w zanadrzu to ciche pragnienie
    choć mały postument - nie pamiętasz mrzonki?


    ;) :D


pozdrawiam z odpowiedniego poziomu :)

D.
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2009-01-18, 15:57   

Cytat:
Cieć przyjdzie, miotłą facjatę chlaśnie,
rzeknie rzeczowo: Panie szanowny!
Wieszczem być chciałeś, wiersze pisałeś,
a teraz stoisz jak... niewymowny .
[***]
Przejdzie panienka w spódniczce kusej,
kamiennym oczom uchyli nieba,
a ja... rzeźbiony, zimny i twardy.
Twardy - dalibóg nie tu, gdzie trzeba.


No nie ...ja Cie przepraszam, ale piszę szczerze
po przeczytaniu pierwszej z zacytowanych zwrotek...
parsknęłam śmiechem przez tego ciecia :hyhy:
a i co do tej ...panienki jestem jak najbardziej

za odznaczeniem na pierś medal niechajby
byle nie tam gdzie nie trzeba twardy

Brawo!

Poszłam sobie bardziej rozrywkowym wątkiem, ale wiersz jest bardzo dobry pod każdym względem.

Pozdrawiam i tylko pozazdrościć takiego pióra! :super:
 
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 69
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19050
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-01-18, 16:00   

Wiersz ma wiele zalet: piękną klasyczna formę; cechuje się lekkim piórem i figlarnym, acz rzeczowym podejściem do tematu; znakomitymi skojarzeniami; piękną grą słów, rytmem i rymem godnym wieszczów. Nic dodać nic ująć bo wiersz do wielokrotnego zaczytywania się. :)
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2009-01-18, 16:20   

ajs napisał/a:
Z cokołów trudniej dostrzegać ludzi.

Świetny wiersz z przymrużeniem oka, a puenta?....puentę sobie zabieram :D
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2009-01-18, 17:35   

amandalea napisał/a:
ajs napisał/a:
Z cokołów trudniej dostrzegać ludzi.

Świetny wiersz z przymrużeniem oka, a puenta?....puentę sobie zabieram :D


Zgadzam się jak najbardziej, że im wyżej...
tym trudniej dostrzec bliźniego
mądre tu słowa piszesz kolego!
 
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2009-01-18, 20:40   

Szkolne wycieczki będą się snuły,
pod obeliskiem wciąż czyniąc zbytki
i maluch jakiś wytknie mnie palcem:
Pse pani! Pomnik! Łeee... jaki bzydki!



W czerwcu, w Krakowie pod pomnikiem Adasia...
- Prosze Pani? A kto to?
- Mickiewicz.
- Ale obs...ny!

Scenka z życia mojej klasy:)

Masz rację - pomnikowe postacie nie zawsze dobrze wyglądają :)
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
ajs 
Andrzej Szaflicki


Wiek: 69
Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 642
Skąd: Ostrów Mazowiecka
Wysłany: 2009-01-19, 13:37   

Dafne napisał/a:

a przecież gdy ręce nie były kamienne
i pióro smagało bez wytchnienia kartki
nosiłeś w zanadrzu to ciche pragnienie
choć mały postument - nie pamiętasz mrzonki?
No ładnie - zdemaskowałaś ;) .
Dafne napisał/a:
pozdrawiam z odpowiedniego poziomu :)

Dzięki. Lubię patrzeć w oczy :) .

Pozdrawiam :) .
*******************

Dziękuję, Ninoczko :) . Pierś wypinam bynajmniej nie do dekoracji :)

Pozdrawiam :) .
*****************

Dziękuję, Leszku :) , ale nie "wieszczuj" mi proszę. Zważ na los tychże, choćby poruszony w wierszu ;) .

Pozdrawiam serdecznie :) .
*************************

Dziękuję za zabór puenty, Amandaleo. Wiem, że będzie jej dobrze u Ciebie :) .

Pozdrawiam pięknie :) .
***********************

el napisał/a:
W czerwcu, w Krakowie pod pomnikiem Adasia...
- Prosze Pani? A kto to?
- Mickiewicz.
- Ale obs...ny!
:rotfl:
Może ptaki mają już dość szarpania ich w wierszach? Ciekawe, czy obdarowują wieszczów według ilości popełnionych "ptakostrof"', czy tylko według świętej reguły: śmierć i s*anie - gdzie zastanie? ;) .

Pozdrawiam serdecznie :) .
_________________

GODZIEN

dawno tak nie wyglądałem
jak ta szyba po ulewie
podchodzę do okna
godzien aby pozostać

/ks. Jerzy Hajduga/
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2009-01-20, 12:08   

Z cokołów trudniej dotrzegać ludzi.
a juści.
Teraz buduje się pomniki bez cokołów.
w Poznaniu na Półwiejskiej poczciwy Stary Marych z rowerem stoi sobie na ziemi.
Gorzowski żużlowiec Edward Jancarz stoi bezpoośrednio na chodniku,
podobnie jak gorzowski kloszard ekscentryk Szymon Gięty.
Wiersz czytałem i komentowalem pewnie nie raz jeden.
Podoba mi się.
Nie budujmy sobie pomników za zycia,
nie gromadzmy funduszy dla przyszłych pokoleń - spadkobierców.
Żyjmy tu i teraz.
Chwilą obecną.
oby nas zapamiętano jako żywe pomniki.
Ciepłe, ruchliwe i dynamiczne :)
Czego zyczę autorowi, sobie i wespół w zespół wszystkim forumowiczom :)
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2009-01-20, 16:05   

Fred napisał/a:
nie gromadzmy funduszy dla przyszłych pokoleń


a jak ja mówię, że zacznę żyć na koszt spadkobierców to się ze mnie śmieją i pukają po głowie ...
(przykład - jak sprzedam swoje Łośno (oczywiście po zjeździe forumkowym) - to sobie np. fundnę jakąś podróż (np. Majorka - Valdemosa - Klaszator Kartuzów gdzie pomieszkiwał Fryderyk z George i Jej dziećmi)) - po co zostawiać - żeby się kłócili co z tym zrobić ???? i jak podzielić ... ;)
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2009-01-20, 17:34   

Marek napisał/a:
zacznę żyć na koszt spadkobierców

Tak właśnie trzeba.
Niech sobie przyszłe pokolenia pracują na siebie a nie tylko trwonią dorobek byłych pokoleń. ;)
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
ajs 
Andrzej Szaflicki


Wiek: 69
Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 642
Skąd: Ostrów Mazowiecka
Wysłany: 2009-01-26, 10:35   

Oj, Panowie, toż ja tylko z myślą o spadkobiercach, żeby pod strzechy, itd. ;) :D .

Marku, Fred - pozdrawiam pięknie :) .
_________________

GODZIEN

dawno tak nie wyglądałem
jak ta szyba po ulewie
podchodzę do okna
godzien aby pozostać

/ks. Jerzy Hajduga/
 
 
skaranie boskie 
malpa bez brzytwy


Wiek: 115
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 862
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-01-30, 23:55   

Ajsie,
małpa poczytała, porechotała ( co jednak żaby z niej nie uczyniło) i teraz zastanawia się czy dalej wiersze pisać ;) ;) ;)

Świetny wiersz! :padam: :padam: :padam:

A przy okazji...

Fred napisał/a:
podobnie jak gorzowski kloszard ekscentryk Szymon Gięty.


Pamiętam pana Szymona, który w czasach słusznie minionych pchał swój wózek (czasem go ciągnął) i miał całą RWPG w należnym jej miejscu :)

Ponieważ moja przygoda z Gorzowem skończyła się na długo przed jego przygodą z województwem a dziś bywam tam sporadycznie i raczej przejazdem proszę Cię Fred, powiedz czy rzeczywiście Gorzowiacy wystawili mu pomnik? I gdzie też tak szanowną personę ustawiono?


Pozdrawiam :-)
_________________
(...) Czy czerwone
słońce
zachodu rzeczywiście
końcem
jest świata - promieniście
od lat
ginące co wieczoru?

Czy świat
jest tylko grą kolorów? (...)
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2009-01-31, 10:16   

skaranie boskie napisał/a:
czy rzeczywiście Gorzowiacy wystawili mu pomnik? I gdzie też tak szanowną personę ustawiono?

Szymon Giety stoi sobie z teczką powieszoną przez plecy na laseczce, ze swoja fajerką - wlasnie na placyku przy Parku 111 przy ul. sikorskigo 111
Bez cokołu naturalnie - bezpośrednio na ziemi.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
skaranie boskie 
malpa bez brzytwy


Wiek: 115
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 862
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-01-31, 10:21   

Dzięki.
Nie omieszkam go odwiedzić gdy kiedyśtam przybędę do zacnego grodu nad Wartą!
_________________
(...) Czy czerwone
słońce
zachodu rzeczywiście
końcem
jest świata - promieniście
od lat
ginące co wieczoru?

Czy świat
jest tylko grą kolorów? (...)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze radosne » Pomnikoburczo


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo