POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Pisma Bordiurowe II
Pisma Bordiurowe II
Autor Wiadomość
Kamil K.
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-19, 21:37   Pisma Bordiurowe II

4:00 – 6:30
8 marca, 2009



To nieustępstwo mojej duszy. Tępo egzaltująca się bezsenność – księżycowa spowiedź
w zimnych ostępach pomorskich bloków. Za ścianą Zosimos spisuje alchemię słowa i otaczają go uczniowie, świętujący dziś urodziny swojego mentora. Wódka się leje –
wódka tej nocy została stworzona. Cienie okryły oszronioną kłosówkę, którą ustawiłem na środku wyheblowanej plaży. Da się tu usłyszeć szum morza, układający spienione zaspy. Ściskam atramentową dłonią ubogi łan zboża, który jak senna wizja lekko się kołysze w moich macerowanych źrenicach – lepi się do ciemności źdźbło nocnego istnienia. Jestem chorobą – zarażoną podszewką z płaszcza, który Anna zostawiła na krześle, wybiegając do męża. Jestem samotnością – twardą świecą, której nikt z ulicy nie dostrzeże, bo w zamurowanym oknie mnie postawiono.

Astrolodzy rozkładają nade mną dziecięce liczydła. Kłócą się o kolejny milion guzikowatych gwiazd, a my tylko potakujemy, bo żadnych gwiazd już nie widzimy. Moje sarny przytakują, brodząc nosami w resztce kociego mleka. Kot zniknął. Takiej nocy ciężko o cuda.

Opadam w ramy krzesła coraz głębiej. Już ledwo co trzymam horyzontalną linię – po zakrwawionej głowie skaczą zniecierpliwione ptaki, ale jeszcze się opieram. Jeszcze nie zachodzę. Od lewej maszeruję, rozpychając się w coraz bardziej ponurych chmurach i ryję paznokciami w ciepłym murze. I kto mnie za to zamknie? Kto zabroni!? A niech mnie nazwą galaktycznym chuliganem. Zbuntowanym wodnikiem, który grać lubi głośno villońskie pieśni i kaczmarskie płyny Witkacego. Niech na wagę położą resztki moich pierwocin, a do ziemi zacznę natychmiast przywierać. Moja wina. Egzorcyzmy odprawcie na miejscu i pochowajcie gdzieś przy rudej pannie. Nasączcie trumienną pościel gorzkim narkotykiem.

Obiecuję wam. Przysięgam, że się wyrwę jednej nocy z gniazd opadłych głęboko w trawę. Przez korony drzew przedrę się umięśnionym skrzydłem. Niech mnie poranią syczące bluszcze, niech gwiazda wypali oczy i chmury złamią oddech. Choćby sam mój szkielet miał w grobowy błękit wpaść – wpadnie. Będę kamykiem, ulatującym znad tafli studni. Surowym życzeniem, uparcie spełniającym własną wolę wbrew słowom matki. Doczekajcie tego ze mną, słodkie i niewinne sarny, których trzewia służą mi za poduszkę. Tylko do was płaczę, do was mówię i spowiadam się smutno, przy ulicznych krzyżach.

W kuchni ostatnia stacja przekwitła – do prądu podłączona święcona woda zaczyna wrzeć tubalnie . Czy to twarz Jezusa na spodzie szafki się zrasza? Czy może telewizyjnego komika, który do płaczu właśnie doprowadza moich greckich sąsiadów. Istna tragedia, gdy pseudo zbawiciel do mnie zaczyna przemawiać listem. ,,Drogi Kamilu! Oto jestem zbawieniem”. Witaj, żydowski kosmito, oto jestem w pokoju. I milkną modlitwy. Kościoły jak skurczone biedronki odlatują gdzieś wysoko. Zostaję tylko ja w słono opłacanym pustkowiu. Zjadłem sarny a z ich pęcherzy wypiłem resztę pokarmu. W ożebrowanych skórach ułożyłem spocone ciało. Świeć mi nieznana gwiazdo,
bo już mnie gęsto rozsiane kłosówki za kaflową rzeką zaczynają kusić. Dumna wieża zapomnienia. której ściany okryte są grubą warstwą beztroskiego śniegu. Wspinam się po niej resztą jakiegoś wiersza idioty, aż w końcu znajduję półkę – dość szeroką by mnie pomieścić i ochronić przed zbliżającym się huraganem. Już świta. Już świta. Szczelnie zamykam skrzydła saren. Słychać wrzeszczące piaski. Anna zasnęła już pewnie w jego objęciach.



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Proza poetycka » Pisma Bordiurowe II


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo