przyglądałem się chłopcu który w kałuży puszczał łódki
inni na piaskownicy kapslami grali w wyścig
Franek w chwilę później piłkę do bramki puścił
po dzieciństwie przebiegały myśli
pomiędzy domami królowały dwa ognie
kokardki podrygiwały w narysowanych klasach
leniwy czas przebiegał wolniej
a iskra w oku nie gasła
trzepak był podwórkowym salonem
nieopodal serwowano babki z piasku
nieco zatarte kadry w zakamarkach noszę
przysłonięte cieniem przez schyłku zwiastun
"...kokardki podrygiwały w narysowanych klasach..."
- rewelka
jak tam czytam Wasze wiersze to przypominam sobie swoje na ten temat, które albo gdzieś poginęły po kolejnych przeprowadzkach, albo awariach komputerka - o dzieciństwie kilka było - qrcze - nie ma ich - szkoda!
"...kokardki podrygiwały w narysowanych klasach..."
- rewelka
jak tam czytam Wasze wiersze to przypominam sobie swoje na ten temat, które albo gdzieś poginęły po kolejnych przeprowadzkach, albo awariach komputerka - o dzieciństwie kilka było - qrcze - nie ma ich - szkoda!
Ale pamięć tamtych zdarzeń nie zatartą jeszcze masz, więc ... pióro czeka na wspomnienia aby je zapisać zgłoskami wyobraźnią nasączonymi.
oj tak i wrotki pożyczane , jeździło się na jednej, fajne czasy to były, za szybko staliśmy się dorośli, chociaż się łapie że jest we mnie dużo z dziecka,umrę gdzieś pośrodku między piaskownicą i biurkiem, chyba
Dobrze jest czasem powspominać, szczególnie gdy wiadomo, że dawne dziecięce czasy nie wrócą. W wierszu obrazowo je przedstawiłeś... że aż chce się czytać.
oj tak i wrotki pożyczane , jeździło się na jednej, fajne czasy to były, za szybko staliśmy się dorośli, chociaż się łapie że jest we mnie dużo z dziecka,umrę gdzieś pośrodku między piaskownicą i biurkiem, chyba
Dobrze jest czasem powspominać, szczególnie gdy wiadomo, że dawne dziecięce czasy nie wrócą. W wierszu obrazowo je przedstawiłeś... że aż chce się czytać.
Dawne dziecięce czasy są w nas i wracają jakże często. Może w tym tkwi popularność portalu www.nasza-klasa.pl ?
umrę gdzieś pośrodku między piaskownicą i biurkiem
To jest cudowne
to prawda Lideczko, mam długie włosy których za nic się nie pozbędę chociaż znajomi mówią że w moim wieku nie wypada czesac się "w kitkę",i wogóle to powinnam się nosic jak matrona z koafiurą w loczki, a ja lubię chodzic boso, i miewam durnowate pomysły zakrawające na szaleństwa wieku dojrzewania ;)ciągle popełniam gafy,bezmyślnie często, ech, no czasem powinnam spoważniec, a wciąż na wszystko reaguję emocjami, dlatego chyba mi bliżej do piaskownicy
Jednocześnie trzepak był specyficznym miejscem, takimi swoistymi Krupówkami, gdzie wszyscy spotykaliśmy się po obiedzie.
to święta prawda, a pamiętacie lody "bambino"? i rurki z bitą śmietaną , rewelacyjne, a potem tarcze na szpilkach teraz już nie wiem jak je robiłam i przytulne kawiarenki ,takie prawdziwe z kilmatem i strachem bo nauczyciele chodzili i sprawdzali, i boże drogi autentyczną woźną, surową, łypiącą małymi oczkami , ech żal,