Dołączyła: 29 Lis 2007 Posty: 168 Skąd: z Mińska Mazowieckiego
Wysłany: 2008-01-06, 19:44
I obcasy zdarte na próżno, nie mówiąc o róży w zębach.
W niektórych wersach chwieje się rytm pieczołowicie wypracowany na początku. To powoduje dyskomfort czytelnika; przecież w tangu niedopuszczalne są nagłe zmiany rytmu. To grozi co najmniej potknięciem.
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści
Dobrze pamiętam Twoje wierszy z Między Wersami. Rozpoznawalne, w klasycznym AnDante-stylu, zawsze wywoływały u mnie uśmiech po przeczytaniu. Niewielu potrafi tak opisywać zwyczajne sytuacje, by w naturalny sposób nadać im nutkę humoru, a czasem nawet prześmiewać w dobrym stylu. I ta właśnie naturalność, lekkość pióra, dobra technika (choć mi tutaj - przy wierszach rymowanych, nie wypada wypowiadać się o technice, to jednak łatwo wyczuć dobre pióro, kiedy wszystko płynie i układa się w logiczną całość) i pomysłowość sprawiają, że aż chce się czytać i ciągle wracać do takich wierszy jak ten.
Dziękuję za lekturę!
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści