Jak Monisia dziewięć latek miała
pisała rymowane wiersze
nie wiedziała co to sława
a wiersze były najszczersze
Sie nie ma co śmiać , całkiem zgrabny wierszonek dziewięcioletniej Monisi
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
artur bodler [Usunięty]
Wysłany: 2009-08-19, 19:12
Pamiętam jak w 5 klasie podstawówki układaliśmy w domu fraszki na polski. Bardzo mi się to spodobało.
Okazuje się, że nawet pamiętam jedną z nich.
Kura człowieka jest przyjacielem,
bo znosi mu co dzień jajek wiele.
Jednak jeśli chce zasiąść z takim przy stole,
to niestety - musi się gotować w rosole.
a tu jeszcze jedna:
Kiedy na myśl o szkole brzuch ci szwankuje,
Kiedy myśląc o matmie w głowie coś cię kuje.
Pomyśl sobie o pani Krystynie,
A twój smutek wnet prędko minie.
Trza było się podlizać pani od polskiego ( a tak serio, to cud-kobieta z niej była/jest?)